Tylko 4 proc. zużycia gazu we Francji mogłoby być zagrożone w wypadku trudności z zaopatrzeniem, spowodowanych konfliktem rosyjsko-ukraińskim. Paryż mógłby poradzić sobie z taką redukcją - powiedział w poniedziałek minister przemysłu François Loos.
"Gdyby jakaś część zaopatrzenia musiała być zredukowana, spadek wyniósłby maksymalnie 4 proc., a 4 proc. może być zrekompensowane przez inne kontrakty, jakie ma Gaz de France" - powiedział minister Loos.
"Gaz de France mógłby więc kupować w Norwegii, w Algierii, a wreszcie ma zapasy" - oświadczył Loos w prywatnej radiostacji Europe 1.
Francja zaapelowała do Rosji i Ukrainy o jak najszybsze wznowienie negocjacji w celu znalezienia rozwiązania w konflikcie o gaz.
"Śledzimy z bliska tę sprawę i apelujemy do Rosji i Ukrainy o wznowienie jak najszybciej rozmów w celu osiągnięcia porozumienia możliwego do zaakceptowania przez wszystkich" - powiedział rzecznik MSZ Jean-Baptiste Mattéi.
"Porozumiewamy się obecnie z naszymi partnerami europejskimi w tej sprawie" - dodał rzecznik.