W odpowiedzi na zakaz przychodzenia do pracy w krótkich spodniach, pomimo fali upałów we Francji, kierowcy autobusów postanowili przyjść do pracy w spódnicach.

- Nasze uniformy nie są odpowiednie w tak wysokich temperaturach. Zazdrościmy kobietom w takich momentach – powiedział Didier Sauvetre, jeden z kierowców. - Ponieważ spódnice są dozwolonym strojem w naszej spółce, włożyliśmy spódnice – dodał.
Jak widać protest okazał się skuteczny, bo w rezultacie kierownictwo spółki rozluźniło przepisy odnośnie obowiązującego w firmie dress code’u.
