Francuska gospodarka wrzuciła wsteczny bieg

Rafał Białkowski
19-01-2009, 00:00

Drugi partner eksportowy Polski wpadł w kłopoty. Jego PKB skurczył się najmocniej od 30 lat.

Drugi partner eksportowy Polski wpadł w kłopoty. Jego PKB skurczył się najmocniej od 30 lat.

W IV kwartale gospodarce Francji, drugiej pod względem wielkości w strefie euro, nie uda się zanotować wzrostu. Zdaniem Banku Francji, skurczy się ona o 1,1 proc. wobec wzrostu o 0,1 proc. w III kwartale. Jeśli czarny scenariusz sprawdzi się, będzie to oznaczało największy spadek od 1974 r., kiedy PKB zmniejszył się o 1,6 proc.

— Ujemna dynamika to skutek kryzysu, który uderzył w branżę przemysłową, w tym najbardziej w producentów samochodów — podał Bank Francji.

Jeszcze w grudniu analitycy banku prognozowali, że spadek wyniesie 0,7 proc.

— Dane są dużo gorsze i obniżą dynamikę PKB za cały 2008 r. — uważa Magdalena Tran-Van, dyrektor generalny Francuskiej Izby Przemysłowo-Handlowej.

Według prognoz Banku Citi Handlowego, gospodarka Francji urosła w ubiegłym roku zaledwie o 0,9 proc.

— To dopiero początek hamowania, a pierwsze oznaki zobaczymy już w I kwartale — mówi Piotr Kalisz, główny ekonomista Banku Citi Handlowego.

Jego zdaniem, w 2009 r. PKB spadnie o ponad 1,2 proc. Głównie z powodu spadku inwestycji (-2 proc.) oraz eksportu (-2,6 proc.).

Tegoroczną recesję we francuskiej gospodarce potwierdza Magdalena Tran-Van.

— Wyjściem może okazać się pakiet pomocy wart 26 mld EUR zapowiadany przez prezydenta Nicolasa Sarkozy’ego —uważa Magdalena Tran-Van.

Nie wiadomo jednak, jak szybko plan wejdzie w życie oraz kiedy i jakie przyniesie efekty.

— Dane są coraz gorsze, co potwierdza, że francuską gospodarkę czeka ciężki rok —mówi Christine Lagarde, minister finansów Francji.

Francja nie jest jednak wyjątkiem w Europie. Z ujemnym PKB zmagają się też inne kraje, m.in. Niemcy, największa gospodarka Starego Kontynentu. Zdaniem ekonomistów, w IV kwartale skurczy się ona o 1,5-2 proc., czyli najmocniej od 20 lat. Rok 2009 r. ma być nawet gorszy.

— Prawdopodobnie gospodarka Niemiec skurczy się o 2,5 proc. — prognozuje Arkadiusz Krześniak, główny ekonomista Deutsche Banku.

Ostre hamowanie naszych największych partnerów handlowych odbije się na wynikach polskich firm.

— Polska nie uniknie skutków recesji w krajach zachodniej Europy — twierdzi Arkadiusz Krześniak.

Jego zdaniem, najmocniej odczują to producenci maszyn i urządzeń, przemysły metalowy, motoryzacyjny, meblarski oraz tworzyw sztucznych.

Francja jest dla Polski drugim rynkiem eksportowym, dlatego ujemna dynamika jej gospodarki uszczupli popyt na nasze produkty. Hamowanie najmocniej odczują poddostawcy, m.in. dla przemysłu motoryzacyjnego, których produkty stanowią około 30 proc. całego eksportu.

Po 11 miesiącach 2008 r. sprzedaliśmy do Francji towary za 6,6 mld EUR (23 mld zł), co oznacza wzrost o ponad 15 proc.

Dominującą pozycję w eksporcie stanowią towary wysoko przetworzone sektorów elektromaszynowego, metalurgicznego, chemicznego oraz drzewno-papierniczego.

Pod względem importu Francja jest naszym piątym partnerem. Po 11 miesiącach kupiliśmy tam towary za 6,2 mld EUR (21,4 mld zł), to wzrost o 8,7 proc. Największy udział w imporcie stanowią auta, leki i urządzenia elektroniczne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Białkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Francuska gospodarka wrzuciła wsteczny bieg