Francuzi blisko zakupu Banku Millennium

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 2011-08-09 00:00

BNP Paribas negocjuje już zakup Millennium BCP — ujawnił doradca prezydenta Portugalii.

PKO BP powinien zbadać bank wystawiony na sprzedaż i… odpuścić

BNP Paribas negocjuje już zakup Millennium BCP — ujawnił doradca prezydenta Portugalii.

Zaledwie dwa tygodnie temu właściciel Banku Millennium oficjalnie przyznał, że wystawił go na sprzedaż, a transakcja jest już zaawansowana. Marcelo Rebelo de Sousa, jeden z doradców prezydenta Portugalii, ujawnił, że blisko kupna jest francuskie BNP Paribas. Na antenie telewizji TVI powiedział, że rozmowy pomiędzy BNP Paribas a kierownictwem Banco Comercial Portugues (BCP), właścicielem Banku Millennium, prowadzone są od dłuższego czasu i są bardzo zaawansowane.

Bardzo serio

— Francuzi bardzo poważnie zainteresowani są przejęciem nie tylko oddziałów Millennium w Polsce, ale zakupem całej grupy BCP — powiedział Marcelo Rebelo de Sousa.

Analitycy nie są zaskoczeni determinacją potencjalnego kupca.

— Widzę biznesowy sens przejęcia Millennium przez BNP Paribas. Francuski bank nie osiągnął w Polsce masy krytycznej, Fortis wyspecjalizowany jest w wyższym segmencie detalicznym, małych i średnich firmach i organicznie bardzo ciężko jest mu się rozwijać. Dlatego BNP Paribas może nawet być skłonne zapłacić premię za zdobycie ponad 1 mln klientów i 450 oddziałów. Ma też możliwość zapewnienia Millennium koniecznego finansowania w postaci np. pożyczki podporządkowanej — mówi Tomasz Bursa, analityk Ipopema Securities.

— Fortis i Millennium nie są daleko od siebie, więc ich połączenie ma biznesowe sens — zwiększenie skali biznesu i możliwe synergie mogą skłaniać BNP Paribas do myślenia o przejęciu — wtóruje Iza Rokicka, analityk DI BRE.

Zdaniem ekspertów konsolidacja rynku, którą napędza kryzys, jest nieunikniona.

— W Polsce są dwa duże banki, kilka średnich i kilkanaście małych, którym ciężko osiągnąć odpowiednią rentowność, szczególnie przy niesprzyjającym rynku. BNP Paribas ma 2 proc. udziału w rynku, Millennium 4 proc., więc połączony podmiot miałby już skalę pozwalającą na myślenie o zdobyciu mocnej pozycji. Przy dotychczasowej skali BNP Paribas nie może liczyć na osiąganie satysfakcjonującej stopy zwrotu z inwestycji — mówi Szymon Ożóg, analityk Espirito Santo Investment Poland.

Nie tylko Portugalczycy rywalizują o względy inwestorów. Do wzięcia jest Kredyt Bank i kilka mniejszych banków. Na rynku pojawiają się plotki, że BNP Paribas może sięgnąć po oba.

— To mało prawdopodobne. Proces fuzji trzech banków, z których każdy ma swoje problemy, byłby bardzo spektakularny i w praktyce trudny do zrealizowania — mówi Szymon Ożóg.

— W taki scenariusz nie wierzę, integracja trzech banków byłaby bardzo trudnym i ryzykownym procesem — dodaje Tomasz Bursa.

Jego zdaniem do BNP Paribasa bardziej pasuje Millennium.

Bez Polaków?

W ubiegłym roku o BZ WBK ostro bił się PKO BP. Analitycy znów widzą go w transakcji, ale w nieco innej roli.

— PKO BP powinien wziąć udział w procesie, zrobić due diligence, bo to rzadka okazja do przyjrzenia się z bliska innemu bankowi, co może być pożyteczne. Ale nie powinien agresywnie rywalizować ceną, bo nie widać uzasadnienia dla konieczności skokowego zwiększania skali — mówi Iza Rokicka.

— Może wziąć udział w procesie, ale raczej na zasadzie zakupu po okazyjnej cenie. Ten bank ma bardzo duży potencjał rozwoju organicznego i dołożenie oddziałów do i tak największej sieci w kraju nie ma większego sensu — uważa Tomasz Bursa.

Jedno jest pewne — chętnych do kupna banków w Polsce nie zabraknie, bo apetyt ma nie tylko BNP Paribas.

— Zainteresowane może być Erste czy włoska Intensa, czarnym koniem może być Deutsche Bank. Otwarcie chęć przejęć komunikuje Pekao. Sprzedający nie będą mieli problemów ze znalezieniem nabywcy, choć trudno będzie uzyskać cenę taką jak za BZ WBK — mówi Tomasz Bursa.