Franczyzowy zawrót głowy

Michalina SzczepańskaMichalina Szczepańska
opublikowano: 2014-04-03 00:00

Franczyza rozkwita, a eksperci wróżą jej wielką przyszłość. Liczba konceptów sięgnie w tym roku 1000.

W ubiegłym roku przybyło ponad 4,6 tys. placówek prowadzonych we franczyzie i 49 systemów franczyzowych. A do nasycenia, jak przekonują przedstawiciele firmy doradczej Profit System (PS), wciąż jeszcze daleko.

— W tym roku liczba marek franczyzowych powinna wzrosnąć do 1000. Bez trudu zmieści się jeszcze o 20- -30 proc. więcej takich konceptów. Znacznie większe pole do popisu mają franczyzobiorcy. Dzisiaj prowadzą ponad 58 tys. lokali, a podwojenie tej liczby na przestrzeni najbliższych lat nie stanowi problemu — mówi Arkadiusz Słodkowski, prezes Profit System.

Jego zdaniem, Polacy coraz chętniej chronią małe biznesy pod parasolem znanej marki. Inna grupa to ci, którzy dopiero zaczynają przygodę z biznesem.

— Dzisiaj, żeby prowadzić lokal, po prostu trzeba być w sieci. Tego wymagają konsumenci, bo mają większe zaufanie do znanych marek, co przekłada się na ruch w takim punkcie. Oznacza to również niższe koszty — otwarcie lokalu pod czyimś szyldem jest dużo tańsze.

Nasi franczyzobiorcy korzystają ze wszystkich wynegocjowanych przez nas przez lata upustów na piece i cały sprzęt do lokalu — twierdzi Wojciech Goduński, właściciel sieci Biesiadowo i Crazy Piramid Pizza.

W tym roku, jak zapewnia, jego sieć pizzerii powiększy się o 20 proc. Obecnie liczy 103 lokale.

— Ruch na tym rynku nakręciło też spowolnienie gospodarcze, które zachęciło przedsiębiorców do poszukiwania już sprawdzonego pomysłu na biznes — dodaje Wojciech Goduński.

Najgłośniejszy debiut na tym rynku w ostatnich miesiącach ma na koncie Jeronimo Martins Polska (JMP). Portugalska firma opracowała system franczyzowy dla Biedronki, największej sieci detalicznej w Polsce, liczącej ponad 2,4 tys. sklepów.

— Obecnie działa 36 sklepów partnerskich sieci Biedronka w Polsce. Z uwagi na wstępny charakter projektu za wcześnie jest na jego podsumowanie i deklaracje dotyczące dalszych planów — informuje biuro prasowe JMP.

Wiadomo jedynie, że liczba wszystkich sklepów Biedronki ma do 2015 r. urosnąć do 3000.

— Testujemy to rozwiązanie głównie w mniejszych miejscowościach i na wsiach, których mieszkańcy, z uwagi na brak sklepu spożywczego, byli zmuszeni robić zakupy poza miejscem zamieszkania — tłumaczy firma. Arkadiusza Słodkowskiego taka decyzja nie dziwi.

— Na trudniejszym i mniejszym rynku lepiej sprawdza się ktoś, kto jest na miejscu. Taki lokalny właściciel będzie po prostu ostrzej walczył o ten biznes — twierdzi szef PS. Jak wynika z raportu, wzrost liczby placówek franczyzowych zanotowało w ubiegłym roku ponad 44 proc. franczyzodawców.

— Rozwój sieci był możliwy m.in. dzięki obniżeniu kwoty inwestycji. Telepizza, która postanowiła szukać parterów biznesowych także poza dużymi aglomeracjami, ograniczyła koszty związane z otwarciem i utrzymaniem restauracji o około 20-30 proc. oraz uelastyczniła opłaty franczyzowe. Natomiast sieć Smookie.pl, handlująca e-papierosami, udziela franczyzobiorcom 30-dniowego kredytu kupieckiego na start, a na zapłatę za każde dodatkowe zamówienie towaru daje 14 dni — wyliczają autorzy raportu Profit System.