Od początku 2013 roku frank osłabił się do złotego o 3 proc.




Wartość franka spadała przez pięć z sześciu ostatnich dni. Prezes Europejskiego Banku Centralnego, Mario Draghi, powiedział w ubiegłym tygodniu o znacznym napływie kapitału do eurolandu, co świadczy o malejących obawach inwestorów.
- Kryzys jest coraz bardziej uwzględniany w cenach, co oznacza, że popyt na franka maleje – powiedział Antje Praefcke, strateg walutowy z Commerzbanku we Frankfurcie. - Powinien pozostać pod presją i myślę, że SNB [bank centralny Szwajcarii-red. pb.pl] cieszy się z tego – dodał.
Frank osłabł do 1,2457 za euro w czwartek i niewiele brakuje mu do maksymalnego kursu, jaki ustanowił wobec euro po decyzji SNB we wrześniu 2011 roku, że najniższy kurs wymiany za euro to 1,20 CHF. 19 października 2011 roku za euro trzeba było zapłacić 1,2474 CHF.