Drgnęło. Po raz pierwszy od końca marca wykres kursu EUR/CHF nie wygląda jak płaska linia. Zmiana jest na razie kosmetyczna — nie jest to nawet 50 centymów. To jednak wystarczy, by złoty, zyskując do euro, zyskiwał nieproporcjonalnie więcej do franka. Wczoraj kurs szwajcarskiej waluty spadł do 3,45 zł.
Na przekór najnowszym tendencjom analitycy JP Morgan przestrzegają, że Szwajcarskiemu Bankowi Narodowemu, od roku skutecznie broniącemu poziomu 1,20 franka za euro, nie uda się tego robić na dłuższą metę. Prognoza banku zakłada, że kurs EUR/CHF spadnie do 1,15. Z 41 innych banków, ankietowanych przez agencję Bloomberg, tylko dwa zakładają przełamanie wspomnianej bariery, ale w mniejszym stopniu (1,18-1,19).