Frank z szansami na osłabienie?

  • Marek Rogalski
opublikowano: 15-02-2012, 15:44

Wprawdzie indeks ZEW liczony dla Szwajcarii poprawił swoją wartość w lutym względem stycznia – z „minus” 50,1 pkt. do „minus” 21,2 pkt. – dane poznaliśmy dzisiaj o godz. 11:00 – to frank nie zareagował na to umocnieniem.

Inwestorzy wciąż mają w pamięci ostatnie słabe odczyty PMI i inflacji za styczeń, które teoretycznie dają coraz większy mandat do działania SNB w celu osłabienia franka. Kolejne istotne publikacje ze Szwajcarii poznamy dopiero we wtorek (styczniowy bilans handlowy), a kluczowe w końcu miesiąca. Na 29 lutego zaplanowany jest odczyt indeksu nastrojów w biznesie KOF (ciekawe będzie jego zestawienie z dzisiejszym ZEW), a 1 marca poznamy PKB za IV kwartał i indeks PMI za luty. Kolejne słabe odczyty powinny zachęcić SNB do dodatkowych działań. Ale problem tkwi gdzie indziej – to kwestia decyzyjności banku centralnego, na co zwracałem uwagę już wcześniej. Dopóki nie ma nowego szefa SNB, a w trzyosobowej radzie jest wakat po Hildebrandzie, dopóty SNB będzie zachowywał bierną pozycję – co jakiś czas przypominając o swojej determinacji do obrony limitu 1,20 na EUR/CHF. Dopiero, kiedy kwestia wyboru szefa SNB zacznie się krystalizować, będzie można oczekiwać nasilenia się spekulacji, co do potencjalnych nowych poziomów minimalnych na EUR/CHF (1,22, 1,25 itd.). Bo co do tego, że obecny kurs franka jest przewartościowany, zgadzają się chyba wszyscy. Skoro tak, to dlaczego nie zacząć dyskontować tego faktu wcześniej?

Dzisiaj frank słabnie względem wielu kluczowych walut (USD, GBP, JPY, także euro). W naszej analizie technicznej skupmy się na EUR/CHF, bo widać tam ciekawe wskazania. Wprawdzie w tym tygodniu doszło do złamania wsparcia na 1,2080, a na rynku pojawiły się spekulacje, że teraz będziemy wracać nawet na minima 1,2030, do czego mogłaby skłaniać chociażby napięta sytuacja w Grecji, to kluczowy w tym względzie poziom 1,2060 nie był nawet testowany. Dzisiejsze minimum to 1,2065, a obecnie (godz. 15:20) notowania oscylują wokół 1,2075. Można, zatem założyć, iż po wcześniejszym ruchu z okolic 1,2030 w rejon 1,2130 obecnie mamy do czynienia z ruchem powrotnym. Dopóki nie dojdzie do złamania 1,2060, dopóty większe będzie prawdopodobieństwo rozbudowania wyraźniejszego ruchu w górę na przestrzeni kolejnych tygodni.


© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski – Główny analityk walutowy DM BOŚ

Polecane