Rozwój TIK w poprzedniej perspektywie
Jak polityka spójności wspierała technologie informacyjnokomunikacyjne w latach 2007-13? Ze sprawozdań przekazanych przez państwa członkowskie UE wynikają następujące wnioski:
1 W technologie TIK zainwestowano około 14,6 mld EUR ze Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego (EFRR).
2 Dzięki inwestycjom sfinansowanym w ramach polityki spójności dostęp do sieci szerokopasmowej ma teraz o ponad 4,7 mln więcej obywateli Unii. Przyczynia się to do realizacji celów agendy cyfrowej UE — jednej z siedmiu sztandarowych inicjatyw strategii „Europa 2020”.
3 Europejski Fundusz Społeczny umożliwił ludziom pełniejsze wykorzystywanie technologii TIKi skuteczniejsze kojarzenie umiejętności pracowników z potrzebami pracodawców. W szczególności pozwolił też zdobyć odpowiednie kwalifikacje z zakresu technologii TIK osobom starszym.
Z danych Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji (MAC) wynika, że najlepszy dostęp do e-usług mają w Polsce przedsiębiorcy — na przełomie 2011 i 2012 r. korzystało z nich ponad 90 proc. firm zatrudniających 10 lub więcej osób. Dla porównania: odsetek użytkowników elektronicznej administracji wśród osób prywatnych wyniósł 48 proc. A skoro biznes chce kontaktować się z urzędami za pośrednictwem internetu, to administracja powinna inwestować w nowoczesne technologie informacyjno-komunikacyjne (TIK). Z tym nie zawsze jest najlepiej. Według MAC, w administracji samorządowej 44 proc. urzędów stosuje wyłącznie papierowy obieg dokumentacji, a 55 proc. urzędów — obieg mieszany. W administracji rządowej analogiczne wskaźniki wynoszą 24 i 69 proc, natomiast tylko 7 proc. urzędów tego szczebla stosuje wyłącznie elektroniczny obieg dokumentów. W nowej perspektywie finansowej Unii Europejskiej przewidziano dużą pulę pieniędzy na unowocześnienie jednostek administracji
publicznej. Dotacje można uzyskać z programu Polska Cyfrowa (PO PC) 2014-20, którego założenia przygotowało Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju (MIR) we współpracy z Ministerstwem Administracji i Cyfryzacji (MAC). Jego budżet to 8,5 mld zł funduszy unijnych.
Więcej niż e-administracja
Po raz pierwszy od przystąpienia do UE Polska ma specjalny program służący rozwojowi nowoczesnych technologii teleinformacyjnych. Pieniądze zostaną przeznaczone na szybki rozwój szybkiego internetu, podnoszenie kompetencji cyfrowych obywateli i e-usługi. Warto zauważyć, że realizacja powyższych celów wpłynie korzystnie na rozwój biznesu w naszym kraju. Plany są ambitne. Po pierwsze, w roku 2020 każdy mieszkaniec powinien mieć dostęp do szerokopasmowego internetu, i to o prędkości 30Mb/s (na razie taką. Po drugie, w najbliższych latach powinniśmy zmierzyć się z tzw. e-wykluczeniem, czyli nieumiejętnością obsługi narzędzi TIiK. Zjawisko dotyczy zwłaszcza osób powyżej 50. roku życia.
Im szybszy internet i wyższe kompetencje cyfrowe Polaków, tym lepsze perspektywy dla firm i gospodarki. Powód jest oczywisty: coraz więcej przedsiębiorstw, na czele z handlem i finansami, przenosi przynajmniej część swojej działalności do sieci. Uzbrojeni w nowe narzędzia komunikacji i obeznani z nowymi technologiami konsumenci chętniej korzystają z usług i produktów dostępnych na wirtualnych platformach.
Programiści bliżej rynku
Administracja i biznes potrzebują cyfrowych usprawnień. Zapewnić je mogą zdolni programiści. Unia chce wesprzeć ich potencjał w ramach działania o nazwie e-Pionier, nad którym pieczę sprawuje Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR). — Inicjatywa e-Pionier to jedno z działań programu Polska Cyfrowa. Jej celem jest umożliwienie nawiązania współpracy między sektorem publicznym i prywatnym, służącej rozwojowi innowacji w dziedzinach istotnych z punktu widzenia społeczno-gospodarczego — wyjaśnia Piotr Popa, rzecznik prasowy MIR.
Budżet e-Pioniera to 100 mln zł. Ta kwota pomoże wykorzystać umiejętności programistów zgodnie z oczekiwaniami rynku. Jednocześnie umożliwi im podnoszenie kwalifikacji, m.in. z projektowania rozwiązań IT odpowiadających na potrzeby klienta, zarządzania projektami, przedsiębiorczości czy pracy w zespole. Ich talent i wiedza zostaną wykorzystane do rozwiązywania problemów o priorytetowym znaczeniu dla społeczeństwa i gospodarki, opartych na narzędziach z zakresu technologii informacyjno-komunikacyjnych. Co równie istotne: e-Pionier to pierwszy w Polsce program zakładający wykorzystanie modelu zamówień przedkomercyjnych (PCP — pre- -commercial procurement). Czym formuła PCP różni się od standardowej procedury zamówień publicznych, w której z góry dokonuje się specyfikacji zamawianego produktu lub usługi? W ramach pre-commercial procurement zamawiający zgłasza pewien problem, na który na rynku nie ma odpowiedzi w postaci zidentyfikowanego rozwiązania. Jak wyglądają kolejne etapy tego procesu? Zespoły
potencjalnych wykonawców opracowują propozycje rozwiązania takiego problemu we współpracy z ekspertami i dopiero po ich przygotowaniu następuje wybór rozwiązania najlepiej odpowiadającego na postawione wyzwanie społeczne. Wsparcie NCBR, finansowane ze środków POPC, umożliwi powstanie prototypu, który będzie podstawą do wdrożenia technologii u zgłaszającego. — Chodzi o uprzednią identyfikację — przy udziale zainteresowanych stron, w tym przede wszystkim organów administracji publicznej — problemów o charakterze społecznym lub gospodarczym. Efektem udzielanego wsparcia powinno być wypracowanie odpowiednich rozwiązań w formie np. prototypu oraz ich rozwój celem przetestowania przez potencjalnego użytkownika — tłumaczy Piotr Popa.
Ważne cele społeczne
Zamawiającym ma być administracja publiczna, ale „ważne wyzwania społeczne” mogą wskazać również instytucje biznesowe, organizacje pozarządowe, a nawet osoby
indywidualne — choć, rzecz jasna, propozycje muszą odpowiadać celom działania. Kto będzie wybierał propozycje do realizacji? To zadanie dla akceleratorów, czyli wyłonionych w drodze konkursu spółek celowych, które będą pośredniczyć między pomysłodawcami a programistami. Organizacje te będą wspierać organy administracji w identyfikowaniu problemów i wyłanianiu najlepszych pomysłów na ich rozwiązanie. — Planujemy, że akceleratorem będzie mógł zostać każdy zarejestrowany w Polsce podmiot, mający osobowość prawną, czyli np. spółki kapitałowe, fundacje, stowarzyszenia — informuje Daniel Maksym, kierownik Działu Rozwoju Infrastruktury na rzecz Badań i Rozwoju NCBR. Działanie e-Pionier jest projektem pilotażowym, więc naborów mających wyłonić akceleratory nie będzie wiele. Pierwszy nabór zostanie ogłoszony w połowie tego roku, a następny w roku 2017. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju na razie nie ogranicza dopuszczalnej liczby akceleratorów, ale szacuje, że łącznie wybierze ich pięciu.
PIONIERSCY PROGRAMIŚCI: Działanie o nazwie e-Pionier, nad którym pieczę sprawuje Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, ma zapewnić administracji i biznesowi niezbędne cyfrowe usprawnienia, które mogą zapewnić zdolni programiści. Budżet tego działania to 100 mln zł. [FOT. FOTOLIA]
Frontem do przedsiębiorcy
Innowacyjne technologie, rozwijane za pieniądze z Unii, przeniosą polski biznes na wyższy, cyfrowy poziom