Napięcie między Paryżem i Brukselą nasiliło się w czwartek, gdy przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso ostrzegł francuskich polityków przed podsycaniem eurosceptycyzmu w obliczu zbliżającego się we Francji majowego referendum nad unijną konstytucją - komentuje w piątek brytyjski dziennik "Financial Times".
Jak pisze gazeta, Barroso powiedział, że był "zdumiony" tonem europejskiej debaty, podczas gdy komisarz ds. przedsiębiorczości i przemysłu Guenter Verheugen wzywał do spokoju, dodając, że atmosfera we Francji stała się "zatruta".
Te komentarze wskazują, zdaniem "Financial Times", że Bruksela jest coraz bardziej zaniepokojona narastaniem ostrego i eurosceptycznego tonu wiodących francuskich polityków przed głosowaniem nad konstytucją.
Komentarz przewodniczącego KE pojawił się w odpowiedzi na słowa reprymendy, jakiej prezydent Francji Jacques Chirac udzielił mu przez telefon kilka dni temu mówiąc, że jego twarda postawa w sprawie liberalizacji usług jest "nie do zaakceptowania" i powinna być "całkowicie zrewidowana".
"Muszę powiedzieć otwarcie, że czasami jestem zaskoczony francuską debatą, przy całym szacunku dla francuskiej demokracji. Debata ta jest do pewnego stopnia tendencyjna i wypaczona, daje wymówkę eurofobom i eurosceptykom" - przytacza gazeta słowa Barroso wypowiedziane w czwartek w Parlamencie Europejskim, również do Francuzów.
W wywiadzie dla FT Verheugen powiedział, że Komisja musi pomóc Chiracowi wyjść z "tej skrajnie trudnej sytuacji", ponieważ istnieje "realne zagrożenie", że Francja może powiedzieć "nie" konstytucji, skutecznie przekreślając w ten sposób cały traktat.
"Polityczna sytuacja we Francji, w kwestiach dotyczących Europy, jest zatruta - uważa komisarz. "W tej sytuacji istnieje zagrożenie, że wszystko zależeć będzie od wyniku francuskiego referendum: po pierwsze (kwestia członkostwa w UE) Turcja, następnie dyrektywa usługowa i obecnie sprawa eksportu tekstyliów przez Chiny".
Gazeta pisze, że w czwartek brak było oznak, by Paryż złagodził krytyczne stanowisko w kwestii dyrektywy o otwarciu unijnego rynku usług, cytowanej przez przeciwników konstytucji UE we Francji jako dowód na to, jak UE staje się nadmiernie "liberalna".