Francuski operator stanowczo zaprzecza, że chce wyjść z Telekomunikacji Polskiej. Tymczasem analitycy banku Dresdner Kleinwort Wasserstein uważają, że FT powinien poważnie zastanowić się nad sprzedażą tych aktywów.
Nie milkną echa naszego ubiegłotygodniowego artykułu na temat ewentualnej sprzedaży przez France Telecom akcji TP SA (Francuzi wraz z Kulczyk Holding mają 47,5- -proc. pakiet). Pod koniec ubiegłego tygodnia francuski serwis internetowy Agence Option Finance poinformował, że według analityków banku Dresdner Kleinwort Wasserstein, zarząd France Telecom (FT) mógłby rozważyć taką opcję.
Zarząd FT przychylnie przyglądałby się cesji po dobrej cenie swoich aktywów w Telekomunikacji Polskiej, choć stanowczo temu zaprzeczał, po publikacji artykułu na ten temat w „Pulsie Biznesu” — napisali analitycy w nocie dla swoich inwestorów.
Według naszych informacji, to właśnie inwestycyjne ramię Dresdner Banku miałoby uczestniczyć w finansowaniu transakcji. Nasze źródła twierdzą, że FT opracowuje plan sprzedaży akcji z udziałem tzw. MBO (management buy-out), czyli wykupu przez grupę menedżerską, a w finansowaniu transakcji — poza Dresdner Bankiem — wziąłby udział francuski BNP Paribas.
FT natychmiast zdecydowanie zaprzeczył, podobnie jak Roger de Bazelaire, wiceprezes ds. finansowych TP SA, który według naszych źródeł miałby kierować wspomnianą grupą menedżerską. Komentarz Dresdner Kleinwort Wasserstein oraz tak zdecydowane zaprzeczenia FT budzą jednak wątpliwości części analityków.
— FT ma tak duże kłopoty finansowe, że musiał zastanawiać się nad opcją sprzedaży akcji także w TP SA. Kiedy teraz tak zdecydowanie zaprzecza, budzi wątpliwości, czy czasem coś nie jest na rzeczy — mówi analityk zachodniego banku inwestycyjnego.
Na koniec 2002 r. zadłużenie francuskiej firmy sięgało 70 mld EUR. Plan restrukturyzacji zadłużenia zakładał sprzedaż części aktywów i spłatę w 2003 r. ponad 15,2 mld EUR. Mimo to FT od początku utrzymywał oficjalnie, że akcji TP SA nie sprzeda.
Zdaniem analityków, Francuzom ciężko byłoby odzyskać pieniądze zainwestowane w polską firmę. Akcje TP są wyceniane na niespełna 14 zł. FT i Kulczyk Holding płacili za nie w 2000 r. po 38 zł.