"FT": po polskim hydrauliku, czas na polskich dentystów

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-08-27 12:59

"Ładny uśmiech taniej" - to nowa propozycja z Polski dla brytyjskich pacjentów. Po polskim hydrauliku pojawił się nowy znak naszych czasów - polski dentysta - pisze w sobotę brytyjski dziennik "Financial Times".

"Ładny uśmiech taniej" - to nowa propozycja z Polski dla brytyjskich pacjentów. Po polskim hydrauliku pojawił się nowy znak naszych czasów - polski dentysta - pisze w sobotę brytyjski dziennik "Financial Times".

    Obiecując bezbolesne usługi dentystyczne podczas atrakcyjnych wakacji w górach, dentystyczne agencje kuszą pacjentów z Zachodu, aby leczyli swoje zęby w Europie Wschodniej.

    Jak pisze "FT", Brytyjczycy są znani ze swojego złego uzębienia, co jest spowodowane słabym stanem opieki dentystycznej w ramach Narodowego Serwisu Zdrowia (NHS). W wielu klinikach od dłuższego czasu nie przyjmuje się nowych pacjentów, a tylko 39 proc. dorosłych pacjentów jest zarejestrowanych w NHS.

    "Financial Times" zastanawia się żartobliwie, że po co czekać w państwowej kolejce lub płacić dużo kręcąc nosem, kiedy można skorzystać z opieki dentystycznej na tym samym dobrym poziomie, ale w atrakcyjnej cenie za granicą.

    Jedna z agencji podaje zachęcające dla brytyjskich pacjentów ceny: za plombę od 14 do 31 funtów, od 21 do 42 funtów za leczenie kanałowe.

    "Financial Times" zauważa, że wiele zdrowotnych usług staje się teraz dobrym towarem. Gazeta proponuje, aby rząd przemyślał sprawę i zamiast pompowania pieniędzy w służbę zdrowia, fundował pacjentom  bilet na Ryanair (tanie linie lotnicze) do Polski i bon na usługi dentystyczne.

   Elwira Wielańczyk