FT zerwie z MobilComem

Agnieszka Morawiecka
opublikowano: 2002-09-12 00:00

France Telecom najprawdopodobniej wycofa się z niemieckiego MobilComu. Michel Bon, prezes francuskiego giganta, uzyskał zgodę rządu, który do tej pory temu się sprzeciwiał.

Michel Bon, szef France Telecom (FT), właściciela 28,5 proc. akcji MobilCom, przekonał rząd Francji do wydania zgody na pozbycie się niemieckiej firmy telefonii komórkowej. Decyzja zapadła na wtorkowym posiedzeniu FT z bankami wierzycielami oraz Francisem Merem, ministrem finansów — rząd Francji ma 55,5 proc. akcji FT. Jednak w oficjalnym oświadczeniu spółka utrzymuje, że żadne kroki w sprawie MobilComu nie zostały podjęte przed zaplanowanym na dzisiaj spotkaniem rady nadzorczej.

Wycofanie się FT z finansowania niemieckiej spółki oznacza dla MobilComu bankructwo. Decyzja o wyjściu FT, którego zadłużenie sięga 70 mld EUR (283,5 mld zł), jest jednak bardziej prawdopodobna niż złożenie oferty przejęcia MobilComu. Co prawda, pozwoliłoby to na zachowanie przez Francuzów dobrej pozycji na niemieckim rynku, ale wiązałoby się ze zwiększeniem i tak już ogromnego zadłużenia.

Mimo niewątpliwego sukcesu Michela Bona, obserwatorzy rynku nie wykluczają, że na dzisiejszym spotkaniu może on stracić posadę. Akcje FT od początku roku zanotowały spadek o 73 proc. Dług spółki pięciokrotnie przekracza jej wartość rynkową. Michel Bon natomiast był tym, który najbardziej sprzeciwiał się dokapitalizowaniu spółki przez rząd. W opinii analityków, dokapitalizowanie spółki jest nieuniknione, a pozycja Bona mocno zagrożona.

W piątek FT opublikuje wyniki za pierwsze półrocze. Zdaniem analityków, operator poniósł 10-15 mld EUR (40,5-60,7 mld zł) straty netto. Na jej wielkość wpłynie zmniejszenie wartości księgowej aktywów, jakie FT zakupił za czasów prezesury Bona. Wczoraj akcje MobilCom potaniały o 60 proc. Walory FT, mimo że wycofanie z niemieckiej spółki jest dla niego korzystne, poszły w dół o 4,28 proc.