Murphy spodziewa się osłabienia dolara wobec innych głównych walut spowodowanego przez poprawę wyników m.in. gospodarek Japonii i Wielkiej Brytanii. Zarządzający 1,1 mld USD aktywów Dreyfus International Bond Fund zagrał na spadek wartości waluty USA, zajmując długie pozycje m.in. na japońskim jenie i norweskiej koronie.

- Dolar amerykański wydaje się nam wciąż za drogi, jesteśmy we wczesnej fazie jego deprecjacji – powiedział Murphy.
Jego zdaniem, jen jest „bardzo tani” i może umocnić się do 100 JPY za dolara do końca tego roku. W poniedziałek japońska waluta umacnia się o 0,2 proc. do 107,21 JPY za dolara.
Zarządzany przez Murphy’ego fundusz osiągnął w minionym roku 11 proc. zwrotu z inwestycji, co oznacza pokonanie 98 proc. rywali.
- Rynek uwzględnił w cenach zacieśnianie polityki monetarnej w USA wobec reszty świata – powiedział Murphy. – Z perspektywy rynku walutowego można oczekiwać, że w miarę jak inne banki centralne zaczną zacieśniać politykę w ciągu następnych kilku lat waluty ich krajów powinny się umacniać – dodał.
Ocena rynku jest podobna. Fundusze hedgingowe i inni duzi spekulanci grają na spadek wartości dolara najmocniej od stycznia 2013 roku, wynika z danych amerykańskiej Komisji Handlu Towarowymi Kontraktami Terminowymi (CFTC).