Z 710 mln EUR, jakie europejski fundusz Marguerite miał do wydania w ciągu 20 lat na projekty infrastrukturalne (działa pod egidą Komisji Europejskiej), zostało mniej niż połowa. W Polsce jest odwrotnie. Większość naszej puli, którą w pieczy ma PKO BP, jest jeszcze do wydania.
![SZANSE W PPP: Według
Łukasza Dziekońskiego z funduszu
Marguerite, partnerstwo
pozwala odciążyć budżety
samorządów. Zaoszczędzone
pieniądze mogą przeznaczyć
na inne inwestycje. [FOT. WM] SZANSE W PPP: Według
Łukasza Dziekońskiego z funduszu
Marguerite, partnerstwo
pozwala odciążyć budżety
samorządów. Zaoszczędzone
pieniądze mogą przeznaczyć
na inne inwestycje. [FOT. WM]](http://images.pb.pl/filtered/8ef3b9ed-909b-4c2c-8642-d0a265aae68f/fa5a9b41-f04c-52de-a52f-05d61357514d_w_830.jpg)
— Zainwestowaliśmy w 11 projektów, w tym trzy w Polsce. Dwa z nich to farmy wiatrowe w Tychowie i Kukini oraz spalarnia śmieci w Poznaniu. Nasza strategia przewiduje lokowanie do 20 proc. funduszy w jednym kraju. Na Polskę przewidzieliśmy około 140 mln EUR. Do wydania wciąż pozostało około 90 mln EUR — mówi Łukasz Dziekoński, przewodniczący zarządu funduszu Marguerite.
Już zainwestowane pieniądze wsparły inwestycje, które pochłoną około 2 mld zł.
— Naszym celem jest zwielokrotnienie efektu inwestycyjnego. Liczymy, że resztę kapitału zaangażujemy w ciągu trzech lat — mówi Łukasz Dziekoński. Fundusz ma na oku projekty spalarniowe, transportowe i energetyczne.
— Polska wymaga wielu inwestycji w projekty kogeneracyjne, większość instalacji ma już swoje lata. Modernizacji będzie wymagać także polska sieć ciepłownicza, jedna z większych w Europie — mówi Łukasz Dziekoński.
Menedżer widzi duże perspektywy dla partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP), bo samorządy są mocno zadłużone, przez co trudniej jest im inwestować i aplikować o fundusze unijne.
— Na polskim rynku PPP do niedawna brakowało skutecznego modelu współpracy. Poznań jest dobrym benchmarkiem dla innych projektów w tej formule, głównie związanych ze spalaniem śmieci. Takie przedsięwzięcia wymagają profesjonalnych partnerów prywatnych, aktywnego zaangażowania partnera publicznego i wyspecjalizowanych doradców — mówi Łukasz Dziekoński. Poznańska spalarnia właśnie otrzymała prawomocne pozwolenie na budowę.
— Budowa powinna ruszyć w kwietniu, dwa miesiąceprzed terminem — mówi Łukasz Dziekoński. Fundusz ma 50 proc. udziałów w spółce Sita Zielona Energia (reszta należy do Sita Polska), realizującej ten projekt. Łukasz Dziekoński uważa, że wielu projektów PPP w Polsce nie udaje się zrealizować, bo nie ma jasnego podziału rodzaju ryzyka między partnerami: publicznym i prywatnym.
— Ważnym elementem jest także determinacja władz lokalnych, taka jak w Poznaniu, by przedsięwzięcie sprawnie realizować. Interesują nas planowane spalarnie w Łodzi i Gdańsku, które mają powstać w PPP. Dla Funduszu Marguerite nasz kraj jest rynkiem strategicznym, a sektor odpadów jednym z głównych, którymi jesteśmy zainteresowani — zapewnia Łukasz Dziekoński.
— Marguerite zapewne nie będzie brał na siebie dominującego ciężaru finansowania, ale może być „języczkiem u wagi”. Może odgrywać taką rolę jak Europejski Bank Inwestycyjny czy Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, które domykały transakcje PPP w ostatnich latach w Europie, dostarczając brakującą część finansowania — uważa Bartosz Mysiorski, wiceprezes Fundacji Centrum PPP.
Zdaniem Łukasza Dziekońskiego, w PPP mógłby powstać jeden z odcinków autostrad w Polsce.
— Dzięki PPP można odciążyć budżet państwa z wysokich kosztów inwestycji drogowych — mówi Łukasz Dziekoński.