Fundusz MCI nakarmił Frisco gotówką

Spółka za pieniądze funduszu idzie na lidera segmentu: buduje, przejmuje i zbliża się do progu rentowności.

Tradycyjne sieci sklepów boli jeden fakt: ich internetowy koszyk zakupów jest mniejszy niż w przypadku klientów odwiedzających supermarkety. Internetowi gracze mają natomiast problem ze zbudowaniem mocnej marki. Jednak obie grupy uważają, że handel żywnością w sieci to nie kaprys.

— Sklepy internetowe bez naziemnych brandów mają niedużą szansę utrzymania się w branży FMCG. Tu klienci lubią od czasu do czasu pójść do sklepu, obejrzeć, powąchać, spróbować, a nie kupować na podstawie ładnego opisu — przekonuje Jerzy Mazgaj, prezes Alma Market, właściciela marki Alma24. Szefowie Frisco uważają, że bez szyldu też da radę.

Wystarczy kilkanaście milionów złotych. Po tym jak w styczniu MCI Management zainwestowało we Frisco.pl kilka milionów złotych, spółka zanotowała wzrost sprzedaży o 70 proc. Frisco ocenia, że dzięki temu jest liderem warszawskiego rynku e-handlu FMCG, wartego w tym roku około 100 mln zł. — W tym roku mamy szansę osiągnąć nawet 25 mln zł przychodów.

Z nowym inwestorem, doświadczonym w e-commerce, mamy nową optykę. Lada tydzień ogłosimy przejęcie znanej marki z segmentu e-handlu, pracujemy też z MCI nad własnym projektem, który pochłonie kilka milionów złotych — przekonuje Witold Ferenc, prezes Frisco. Jedno, bardzo ciche przejęcie, Frisco ma już za sobą.

Od kilku miesięcy prowadzi działalność operacyjną A.pl i Fresh24, dwóch marek powiązanych z upadłą siecią Bomi. Podmiot, za który teraz, wg informacji „PB”, Frisco wyłoży około 2 mln zł, to sklep o przychodach na poziomie 7 mln zł. I tak jak Frisco, wciąż ze stratami na koncie.

— Tu nie da się szybko osiągnąć zysków — bez przebicia się na wysoki poziom sprzedaży. Liczę, że tę skalę osiągniemy już w przyszłym roku. Konkurencja nam nie dokucza. Po wejściu Auchan i Tesco w e-handel wzrosła nam ilość zamówień — twierdzi Witold Ferenc.

— Wdrożenie jednego z najbardziej zaawansowanych systemów obsługi zamówień pozwoliło Frisco.pl wyprzedzić konkurencję w wyścigu technologicznym — przekonuje Michał Nowis, dyrektor inwestycyjny MCI Management.

Plany warszawskiej spółki na przyszły rok zakładają znów około 60-70 proc. wzrostu sprzedaży do 40 mln zł. Dużo? Konkurencja przyznaje, że nawet jeśli Frisco ma nowoczesne rozwiązania IT, magazyn, wartościowego inwestora, najlepszyclient service, to wciąż ma ograniczone możliwości.

— Alma24 to udany efekt synergii z Almą. W Warszawie i Krakowie mamy dużo klientów online, przyciągają ich nasze marki własne. W mniejszych miastach zakupy internetowe dostarcza pracownik supermarketu, samemu wybierając zamówione produkty z półek sklepu. To nie generuje wielkich kosztów — przyznaje Jerzy Mazgaj i zastrzega, że nie zamierza łożyć milionów na agresywny rozwój Almy24.

MCI odpowiada, że nie boi się kosztów. W końcu wydaje miliony po to, by zbudować lidera na rynku wartym w przyszłym roku 300 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Fundusz MCI nakarmił Frisco gotówką