Fundusz umeblował Houzee w miliony

opublikowano: 14-10-2014, 00:00

Spółka twórców Grupera ma inwestora, który wyłoży nawet 12 mln zł na rywalizację z potentatem z Niemiec

Gdy rok temu Tomasz Dalach i Marcin Mikołajczyk, twórcy Grupera, zapowiadali start projektu Houzee, rynek przeszedł wobec tej informacji dość obojętnie. Segment klubów zakupowych z kategorii home&living wydawał się dawno umeblowany — przecież był i jest na nim paneuropejski Westwing, należących do niemieckich potentatów z Rocket Internet.

PERSPEKTYWY:
PERSPEKTYWY:
Tomasz Dalach i Marcin Mikołajczyk, szefowie Houzee, twierdzą, że model klubów zakupowych ma przed sobą dłuższe życie niż model zakupów grupowych. Szczególnie w segmencie mebli i dodatków do domu.
TP

— Wiosną pokażemy inwestora strategicznego, na razie inwestujemy milion złotych — mówił Tomasz Dalach, prezes Houzee. Pomylił się o pół roku. Właśnie w Houzee zainwestował Experior Venture Fund (EVF), dysponujący 80 mln zł z Krajowego Funduszu Kapitałowego. Według informacji „PB”, na start EVF wyłożył około 5 mln zł, obejmując 20 proc. udziałów w spółce.

Mieszanka walki

— Oczywiście nie wykluczam, że w przyszłości zainwestujemy większe kwoty w Houzee. Maksymalna wartość naszej inwestycji w jeden projekt to 12 mln zł — tłumaczy Kinga Stanisławska, partner zarządzający EVF. Co z poważnym zastrzykiem gotówki zrobią szefowie Houzee? Wydadzą ją na wyścig, a raczej nawiązanie walki z Westwingiem. Niemiecki biznes wygeneruje w tym roku około 30 mln zł przychodów, choć o zyskach nawet nie myśli. Houzee, jedyny w Polsce konkurent Westwinga, ma zaledwie około 2-3 mln zł przychodów i kilkukrotnie mniej użytkowników.

— Biznes mamy już poukładany, testowaliśmy nasz model przy zwiększonych wydatkach na reklamę i przekładało się to na wyższą sprzedaż. Sami doglądamy biznesu, profilujemy go na polski rynek i dla polskiego użytkownika. W tym mamy przewagę nad Westwingiem — mówi Tomasz Dalach. Zyski nie są na razie na pierwszym planie. Houzee zacznie od mocnego marketingu i rozwoju oferty — ta mieszanka w dwa lata ma pozwolić na pozyskanie kilkuset tysięcy użytkowników.

— Na razie jesteśmy powyżej biznesplanu. Dlatego podtrzymuję deklarację, że za dwa lata dojdziemy do poziomu 50 mln zł przychodów. Wtedy zastanowimy się, co dalej — czy myśleć o zyskach, czy o dalszym powiększaniu zasięgu i inwestycjach — tłumaczy prezes Houzee.

Masa czy rzeźba

Z kim rywalizują meblowe i wnętrzarskie kluby zakupowe? Dla wielu będą to porównywarki cen i sklepy meblarskie on line. Klub zakupowy oferuje coś za coś — wydłużony czas dostaw, ale też niższe ceny, osiągane dzięki negocjacjom z dostawcami mebli i dodatków. Tomasz Dalach twierdzi, że w przeciwieństwie od klubów z ubraniami, meble wybiera się dłużej, dokładniej, a znany brand nie ma aż tak wielkiego znaczenia. No i nie ma problemu nietrafionych rozmiarów, więc zwroty nie przekraczają 2-3 proc. Z drugiej strony, e-kluby mają sens tylko wówczas, gdy potrafią zdobyć masową widownię i szeroką ofertę — dokładnie jak w zakupach grupowych.

— W Polsce jest rynkowe zapotrzebowanie na tego typu ofertę. Rozumiemy to jako fundusz, mając wśród partnerów m.in. wieloletnią prezes Duki w Polsce. Poza tym Houzee to ludzie — dwaj założyciele, których pomysły strategiczne działają — podkreśla Kinga Stanisławska.

Dotychczas jej fundusz zainwestował w spółkę XTRF, zajmującą się wsparciem IT na rynku tłumaczeń. Możliwe, że w tym roku zainwestuje jeszcze w dwa projekty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane