Fundusze akcji trzymają formę

  • Jagoda Fryc
opublikowano: 10-03-2012, 10:00

Ranking „PB”: W lutym najlepszy zarządzający wypracował 19,5 proc. Najgorszy stracił 3,3 proc.

Już drugi miesiąc trwa dobra passa zarządzających towarzystw funduszy inwestycyjnych (TFI). Z 580 jednostek i certyfikatów funduszy inwestycyjnych, monitorowanych przez Analizy Online, ponad 80 proc. wypracowało w lutym dodatni wynik. I choć zysk nie był już tak imponujący jak w styczniu, to klienci i tak mają duże powody do zadowolenia. Zwłaszcza że jest co odrabiać po ubiegłorocznych spadkach.

None
None

Dwucyfrowo w górę

Cieszyć mogą się przede wszystkim posiadacze jednostek uczestnictwa Superfund Goldfuture, wycenianych w USD. Ten fundusz w lutym wypracował najwyższą nominalną stopę zwrotu wysokości 19,5 proc. Świetnie poradziły sobie też pozostałe produkty dolarowe tego TFI. Superfund C powiększył portfele o 18,3 proc., a Superfund B o 16,8 proc. Są to jednak produkty charakteryzujące się dużymi skokami wycen. W bardzo udanym styczniu notowały straty. Wysokie stopy zwrotu wypracowały też ING Japonia oraz PKO Akcji Rynku Japońskiego. Wyniki były wspierane przez znakomitą koniunkturę na japońskim parkiecie. Indeks Nikkei 225 zwyżkował o ponad 10 proc. i tyle też zarobiły te fundusze.

Giełda dobrym pomysłem

Już drugi miesiąc z kolei najlepszym funduszem w grupie uniwersalnych akcji polskich jest Copernicus Akcji Dywidendowych. W styczniu zarobił 14,9 proc., a w ubiegłym miesiącu 10,6 proc. To wynik cztery razy lepszy od średniej w grupie (2,6 proc.) i 7 razy lepszy od indeksu WIG (1,5 proc.). Jego aktywa w ciągu zaledwie miesiąca zwiększyły się szesnastokrotnie, z 200 tys. zł do 3,3 mln zł.

— Dobry wynik to konsekwencja odpowiedniej alokacji aktywów w kierunku mniejszych spółek, przy ograniczeniu w portfelu udziału blue chipów, które w lutym zachowywały się gorzej niż spółki z mWIG40 i sWIG80. Wynik został dodatkowo wsparty aktywnym zarządzaniem portfelem — mówi Bartosz Arenin, zarządzający funduszami Copernicus Capital TFI.

Mimo dynamicznego wzrostu aktywów portfel Copernicusa jest niewielki w porównaniu z jego największym rywalem — ING Selektywnym. Fundusz ten, zarządzany przez Piotra Rogowskiego, także błyszczy na tle porównywalnych konkurentów, a zarządza ponad 300 mln zł. W lutym wypracował 8,1 proc. zysku, uzyskując wynik pięć razy lepszy niż WIG.

Dlatego zasługuje na tytuł bohatera miesiąca (czytaj obok). Na drugim biegunie znalazły się Investor Akcji Dużych Spółek oraz KBC Portfel Akcyjny, którym zaszkodził spadek indeksu blue chipów. WIG20 stracił w lutym 0,6 proc., a fundusze odpowiednio 0,1 proc. i 0,7 proc. O stratach nie było z kolei mowy wśród funduszy akcji małych i średnich spółek, których przeciętny zysk wyniósł 6,2 proc. (czytaj obok). Najgorszy wynik osiągnął Quercus lev (-3,3 proc.). Fundusz ten modelowo ma odzwierciedlać dwukrotność indeksu WIG20, który w lutym zniżkował o 0,6 proc., ale tym razem strata jest dużo większa.

Korzyści z obligacji

Działania Europejskiego Banku Centralnego, polegające na zasileniu banków komercyjnych poprzez niskooprocentowane pożyczki (operacja LTRO), pozytywnie wpłynęły także na rynek polskiego długu. Choć wzrost cen obligacji nie był już tak wysoki jak w styczniu (indeks IROS wzrósł o 0,7 proc.), to i tak stopy zwrotu najlepszych funduszy były bardzo satysfakcjonujące. Prognozy na najbliższe miesiące są również obiecujące.

— Ceny obligacji będą rosły, dostarczając zysków. Skala wzrostu zależeć będzie od tego, czy któraś z agencji ratingowych zdecyduje się na podniesienie oceny wiarygodności Polski. Zmianę taką uważam za dość prawdopodobną. Przy założeniu takiego scenariusza stopa zwrotu z obligacji 5-letnich może wynieść nawet około 8 proc. w tym roku — uważa Grzegorz Zatryb, zarządzający funduszami Skarbiec TFI.

Najlepiej sprzyjającą koniunkturę wykorzystał Dariusz Kędziora, zarządzający funduszem Aviva Investors Obligacji Dynamiczny, który powiększył portfele o 1,7 proc.

— Fundusz zarobił dzięki wysokiemu zaangażowaniu w sektorze obligacji długoterminowych. Ponadto zyskał dzięki inwestycjom w obligacje skarbowe krajów naszego regionu denominowane w walutach obcych. Wzrost w tym sektorze rynku były w wielu przypadkach kilkuprocentowy — mówi Dariusz Kędziora.

Mimo korzystnych warunków rynkowych jeden fundusz dłużny poniósł straty. Jednostka Allianz Polskich Obligacji Skarbowych staniała o 0,1 proc. W grupie funduszy pieniężnych i gotówkowych najlepszy okazał się UniKorona Pieniężny, który zarobił 1,1 proc.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane