Fundusze chciałyby szybciej wydać pieniądze

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 09-09-2010, 16:49

Rynek rośnie, branża jest rozdrobniona, a  skala działalności ma w niej znaczenie i nie ma silnego gracza branżowego – to  ideał dla private equity.

Fundusze private equity siedzą na furze pieniędzy, którą zebrały na inwestycje w regionie w czasie hossy. Mimo to transakcje wciąż należą do rzadkości.

- Pieniądze nie są wydawane w tempie jakiego oczekiwaliśmy. Jako branża mamy nadwyżkę pieniędzy, a liczba transakcji w regionie nie odpowiada oczekiwaniom. Kryzys, ostatnie dwa lata sprawił, że ubyło dużych lewarowanych transakcji, przybywa mniejszych, z pakietami mniejszościowym – mówi Rafał Bator, partner zarządzający Enterprise Investors.

- Jest mniej firm dobrej jakości i są drogie – tłumaczy Leo Gherghina, partner Amundi Private Equity.

- Szukamy transakcji o wartości kilkuset milionów euro, a takich nie ma za wiele. 2009 r. był bardzo słaby, ale ten rok jest już dużo lepszy. Trzeba być innowacyjnym, patrzeć na mniejsze transakcje, akceptować udziały mniejszościowe, patrzeć na nowe sektory – dodaje Paweł Padusiński, dyrektor Mid Europe Partners.

Gdzie zarządzający szukają okazji?

- Naturalnym środowiskiem dla funduszy są rozdrobnione branże, w których skala działalności ma znaczenie. Czasami jest tak, że firmy rywalizują ze sobą i ich właściciele np. z powodów osobistych nie chcą rozmawiać o połączeniu. Fundusz, który wchodzi z zewnątrz jest wyjściem z sytuacji – mówi Rafał Bator.

- Szukamy spółek, które działają na rosnącym rynku i w perspektywie dwóch-trzech lat możliwa jest konsolidacja. Jeśli nie ma w branży mocnego inwestora branżowego to jest to dodatkowy plus, który będzie procentował przy sprzedaży – mówi Jacek Pogonowski, partner zarządzający funduszem Amundi Private Equity.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

- Przez konsolidację fundusze w pewnym sensie kreują sektor np. prywatna opieka medyczna. Takich sytuacji jeszcze kilka będzie  – mówi Michał Popiołek, dyrektor departamentu finansowania strukturalnego i mezzanine BRE Banku.

Które branże spełniają kryteria?

- Medyczna, farmaceutyczna, handel, FMCG, transport, energia odnawialna – wymienia Paweł Padusiński. 

Popularne są również usługi, ale nie wszystkie.

- Inwestycjami w sektorze finansowym zainteresowane jest tylko kilka procent funduszy. Chętnie wyjdą z inwestycji w tym segmencie. W Polsce w tym sektorze nie ma za wielu okazji, nie ma wymuszonej sprzedaży. BZ WBK jest świetnym bankiem, ale nie jest to dobra inwestycja dla funduszy, bo i ciężko sobie wyobrazić, że w ciągu kilku lat udałoby się na tyle poprawić wyniki, żeby dużo zarobić.– mówi Józef Wancer, doradca zarządu Deloitte.

Spółki portfelowe też ruszają na zakupy.

- Mamy w portfelu firmę zajmującą się outsourcingiem usług IT i bank komórek macierzystych i w obu przypadkach szukamy możliwości konsolidacji branż – mówi Rafał Bator.

Nie tylko właściciel firm liczą, że fundusze zwiększą aktywność.

- Sektor bankowy liczy na rozwój działalności sektora private equity, bo to daje im możliwość  finansowania – mówi Józef Wancer.

Bardzo aktywny na rynku finansowania dla funduszy jest BRE Bank.

- Fundusze są postrzegane jako mniej ryzykowne niż inwestorzy branżowi, z wyłączeniem tych największych firm, bo z definicji ich celem jest jak najlepsze inwestowanie – mówi Michał Popiołek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane