Fundusze: dłuższa sesja nie daje korzyści

Kamil KosińskiKamil Kosiński
opublikowano: 2012-12-20 00:00

Przed spotkaniem z władzami giełdy domy maklerskie zyskały kolejny argument w walce o krótszą sesję.

Dwie trzecie z 22 przedstawicieli towarzystw funduszy inwestycyjnych (TFI) i powszechnych towarzystw emerytalnych (PTE), którzy odpowiedzieli na ankietę Związek Maklerów i Doradców (ZMiD), uznało, że wydłużenie sesji giełdowej z początkiem 2011 r. nie przyniosło żadnych korzyści, w tym oczekiwanego przez GPW wzrostu obrotów. Jedna trzecia dostrzegła natomiast niekorzyści, takie jak wzrost kosztów działalności, wynikający z konieczności wydłużenia godzin pracy niektórych działów — przede wszystkim tzw. front office. Ponad połowa uznała, że wzrost kosztów jest umiarkowany, co siódmy — że istotny. Ale jednocześnie co trzecie go nie odczuła.

— Może to wynikać z innej organizacji i charakteru pracy niż u brokerów. Wycena na poziomie funduszy oraz ich depozytariuszy odbywa się od rana danego dnia za dzień poprzedni, według kursów zamknięcia z dnia poprzedniego, chociaż same transakcjerozliczane są na rachunku papierów wartościowych tego samego dnia. Na poziomie brokera jest wiele zadań do wykonania tak przed sesją, jak i po niej — komentuje Konrad Makowiecki z KBC Securities, Oddział w Polsce.

Większość instytucji zbiorowego zarządzania, które odpowiedziały na pytania ZMiD, twierdzi, że skrócenie sesji do godz. 16.30 zwiększy płynność handlu. Nikt nie uważa wydłużania godzin handlu za czynnik zwiększający obroty.

— Z rozmów w naszym środowisku wynika, że większość TFI jest przeciwna wydłużeniu sesji. Obroty kumulują się na początku i na końcu, więc gdyby sesja został skrócona, mogłaby zwiększyć się płynność — mówi Leszek Jedlecki, prezes ING TFI oraz przewodniczący rady Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami.

Zastrzega przy tym, że izba nie zamierza na razie zajmować oficjalnego stanowiska w sprawie czasu trwania sesji giełdowej.

W poniedziałek ujawniono apel 26 członków giełdy do zarządu GPW o pilne konsultacje w sprawie skrócenia sesji. Brokerzy chcą, by nastąpiło to już od 1 stycznia 2013 r., bo nie chcą mnożyć strat na rynku, na którym obroty od wielu miesięcy są o 20-30 proc. niższe w ujęciu rocznym.

— Upubliczniliśmy to pismo, bo chwytamy się wszystkich możliwych sposobów, by giełda podjęła wreszcie temat, o którym mówimy od roku. Oczekujemy dyskusji o tym, dlaczego instytucja monopolistyczna upiera się przy sesji w obecnym kształcie — mówił w „PB” anonimowo jeden z przedstawicieli domów maklerskich. Władze GPW konsekwentnie odmawiają komentarzy w sprawie harmonogramu sesji.

95% Tyle z TFI i PTE zbadanych przez ZMiD oczekuje przedstawienia przez giełdę szczegółowych statystyk wpływu wydłużonych godzin handlu na poziom obrotów.

82% Tyle badanych TFI i PTE uważa, że powrót do poprzednich godzin handlu to najlepsze rozwiązanie dla rynku.