Fundusze emerytalne wychodzą za granicę

Katarzyna Ostrowska
opublikowano: 2001-10-09 00:00

Fundusze emerytalne wychodzą za granicę

Fundusze emerytalne zaczynają inwestować aktywa za granicą. ING OFE Nationale-Nederlanden zrobił to już po raz drugi we wrześniu. Na podobny krok przed końcem roku zdecydują się także fundusze Commercial Union BPH CU WBK i PZU Złota Jesień.

Od marca ubiegłego roku fundusze emerytalne mają możliwość inwestowania aktywów za granicą. Do tej pory przedstawiciele OFE dość sceptycznie podchodzili do tej możliwości dywersyfikacji portfeli. Powodem są wysokie koszty, ryzyko walutowe i związane z nim duże koszty zabezpieczenia transakcji. Ponadto — zdaniem przedstawicieli rynku — aktywa funduszu muszą być wysokie — wynosić minimum 500 mln zł. Tę kwotę przekroczyło pięć OFE, a dwa zbliżają się do tej wysokości.

Pierwsze inwestycje

Pierwszy — w niemieckie obligacje skarbowe nominowane w euro — zainwestował za granicą w maju ubiegłego roku fundusz ING NN. Z wrześniowej struktury aktywów wynika, że zainwestował po raz drugi. Inwestycja stanowiła 0,002 proc. aktywów OFE, czyli 60 tys. zł. Michał Szczurek, prezes ING PTE NN, zapowiada kolejne.

— Przy dopuszczalnym limicie zainwestujemy 3-4 proc. w aktywa zagraniczne. Inwestycje te należy traktować jako początek procesu dochodzenia do właściwej — według nas — struktury portfela. Limit 5 proc. jest za niski. W tej chwili mógłby on wynosić 20 proc. Nasze ponad sześciomiesięczne wysiłki, by UNFE zaakceptowało zasady prowadzenia inwestycji zagranicznych według światowych standardów, nie przyniosły rezultatu. W tej sytuacji zdecydowaliśmy się tymczasowo pokryć koszty związane z tymi transakcjami ze środków PTE — mówi Michał Szczurek.

Kolejne w planie

Zdaniem prezesa ING PTE NN, zarówno praktyki światowe, jak i ustawa o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych jednoznacznie wskazują, że koszty inwestycji w kraju i za granicą powinny być pokrywane z aktywów funduszu. O wyborze kierunku inwestycji będzie wówczas decydować wyłącznie ich atrakcyjność.

Zaangażowanie 3,5-4 proc. aktywów za granicą, co oznacza inwestycję około 40 mln USD (170 mln zł), planuje przed końcem roku CU OFE BPH CU WBK. Dariusz Adamiuk, wiceprezes PTE PZU, także zapowiada w tym roku inwestycję zagraniczną.

— Zastanawiamy się zarówno nad kupnem akcji, jak i obligacji zagranicznych — mówi Dariusz Adamiuk.

AIG OFE, czwarty pod względem wielkości aktywów fundusz, jeszcze rozważa możliwość zainwestowania aktywów za granicą. Być może uczyni to jeszcze w tym roku.

Zagraniczne akcje

Decyzja prekursorów skłoni zapewne inne duże fundusze do inwestycji zagranicznych. Większość prowadzi już zaawansowane prace w tym kierunku.

— W strategii przyjęliśmy, że będziemy inwestować w akcje, a nie w obligacje. Zamierzamy zainwestować w fundusze akcyjne zarządzane przez grupę. W analizach bierzemy pod uwagę nie tylko rynki dojrzałe, ale także emerging markets. Trudno powiedzieć, czy na ten krok zdecydujemy się w tym roku — mówi Andrzej Sołdek, prezes Zurich PTE.

Michał Szczurek zapowiada z kolei, że ING OFE NN skupi się na inwestycjach w akcje na rynkach rozwiniętych.

— Inwestycje w emerging markets miałyby podobny profil ryzyka, jak w akcje polskie i nie dawałyby najlepszej dywersyfikacji. Z kolei polskie obligacje skarbowe ciagle dają wysokie realne stopy zwrotu w konkurencji z obligacjami rynków rozwiniętych — mówi szef ING PTE NN.

Przedstawiciele funduszy zgodnie przyznają, że nie można jednoznacznie powiedzieć, że teraz jest właściwy moment na inwestycje zagraniczne. Poziomy, na których znalazły się kursy akcji na świecie, są jednak rozsądne.