Akcje, obligacje i surowce. W Polsce, Turcji czy Brazylii. Fundusze inwestycyjne pozwalają zarabiać niemal na wszystkim i wszędzie. Tylko, który wybrać?
Klienci wracają do TFI — od roku co miesiąc więcej wpłacają do funduszy, niż z nich wypłacają. Coraz więcej osób staje przed dylematem, który fundusz wybrać. Nie jest to łatwe — kto na początku 2009 r. podjął ryzyko i postawił na fundusze inwestujące w akcje z naszego regionu, w rok zyskał ponad 90 proc. Ale, żeby sporo zarobić, wcale nie trzeba było ryzykować — ponad 21 proc. zysku dał najlepszy z bezpiecznej kategorii funduszy obligacji. Jak więc wybrać?
Wyznacz cel, określ czas
Eksperci radzą, by zacząć od odpowiedzi na pytanie: na jak długo inwestuję? Im dłużej, tym można podjąć większe ryzyko. Warto też postawić sobie cel: czy chcemy zarobić jak najwięcej, czy ważniejsze jest, by nie stracić i wystarczy nam zarobek ciut większy niż lokata? Ale nawet wówczas wybór funduszy nie jest oczywisty, o czym świadczą portfele przygotowane przez ekspertów (patrz obok). Każdy obstawia inny scenariusz.
— Chociaż sądzę, że akcje w tym roku będą najlepszą inwestycją, to z powodu wysokiego ryzyka nie polecałbym inwestowania w fundusze akcyjne komuś, kto za rok musi spieniężyć swoje jednostki — mówi Rafał Lerski, analityk Expandera.
Proponuje fundusze polskich obligacji.
— Trzeba zainteresować się funduszami pieniężnymi, a nie obligacyjnymi, bo negatywnie odbije się na nich to, że stopy procentowe będą podnoszone — radzi Łukasz Bugaj, analityk Xeliona.
Ryzykuj, jeśli na dłużej
Większe ryzyko eksperci doradzają dopiero przy inwestycji na 3 lub 5 lat. Tu w portfelach pojawią się akcje, nawet zagraniczne, co oznacza dodatkowe ryzyko kursowe. Ale zalecają dyscyplinę.
— Warto założyć sobie kryteria, po których spełnieniu wyjdziemy z inwestycji ryzykownych, nawet ze stratą, aby chronić kapitał — sugeruje Rafał Lerski.
Jeśli akcje, to opłaca się postawić na rynki wschodzące: Brazylię, Turcję lub Indie?
— Te rynki oferują większy potencjał wzrostu niż nasz parkiet, który na ostatnim odbiciu pokazał tak naprawdę swoją słabość — mówi Łukasz Bugaj.
Niektórzy eksperci przekonują, że inwestycja na pięć lat to nie zajęcie pozycji i czekanie na efekty, ale ciągłe zmiany.
— W tak długim okresie nie można przewidzieć koniunktury na rynkach finansowych. Należy założyć albo aktywną postawę zarządzania portfelem i dostosowywać go na bieżąco do warunków rynkowych, albo przerzucić ten obowiązek na zarządzającego i wybrać fundusz typu absolute return — radzi Emil Szweda, analityk Open Finance. l
