JP Morgan Emerging Markets Opportunities ma być agresywnie zarządzanym portfelem spółek z rynków wschodzących, a JP Morgan Highbridge US STEEP będzie wybierał spośród 1300-1500 najbardziej płynnych papierów z rynku amerykańskiego. Tworzenie portfela akcji oparte jest na tzw. procesie STEEP (ang. Statistically Enhanced Equity Portfolio), który umożliwia identyfikację rentownych transakcji, pomiar i kontrolę ryzyka oraz składanie zleceń na rynkach elektronicznych w dniu obrotu. Dla inwestorów z mniejszym apetytem na ryzyko Skarbiec zaoferuje dwa fundusze dłużne. Pierwszy poszuka okazji do zarobku na globalnym rynku obligacji i rynkach walutowych. Drugi — JPMorgan Global High Yield Bond, będzie inwestować w wysokodochodowe obligacje przedsiębiorstw.
— Wyższa stopa zwrotu z tego typu instrumentów jest powiązana z wyższym ryzykiem. Ze względu na wiarygodność kredytową emitenci obligacji typu high-yield płacą inwestorom premię w postaci wysokiego oprocentowania. Portfel obligacji jest silnie zdywersyfikowany, a liczba poszczególnych emisji może sięgać nawet kilkuset — tłumaczy Jakub Krawczyk, zarządzający funduszami Skarbca TFI.
Nowe fundusze stworzone są w formule master-feeder co oznacza, że portfele zarządzane będą przez Skarbca, a całość aktywów inwestowana w strategie JP Morgan.
— Klient otrzyma fundusz zagraniczny podlegający polskim regulacjom, np. podatkowym. W przeciwieństwie do konkurencyjnych produktów nie ma obowiązku samodzielnego rozliczania podatków, jak np. w funduszach Luxemburskich. Planujemy również udostępnić klientom możliwość dokonywania konwersji między parasolami Skarbiec FIO a Skarbiec- JPMorgan SFIO — tłumaczy Grzegorz Pietrucha, z-ca dyrektora departamentu sprzedaży detalicznej Skarbca TFI.
Na jednostki uczestnictwa trzeba wydać na starcie 1 tys. zł, a każda kolejna wpłata to 100 zł. Koszty zarządzania wynoszą: 2,9 proc. w przypadku funduszy akcji i 2,5 proc. — w obligacji.
Marek Rybiec
prezes Skarbca TFI