Fundusze kupują i będą kupować w Polsce

Radosław Górecki
12-10-2004, 00:00

Rozszerzenie UE zachęciło inwestorów instytucjonalnych do śmielszego podejmowania decyzji o zakupie nieruchomości komercyjnych w Polsce.

Nick Axford i Michael Haddock odpowiadają w globalnej firmie CB Richard Ellis za zarządzanie międzynarodowym działem badań rynku i doradztwa. Są przekonani, że właściciele nieruchomości komercyjnych w Polsce skorzystali i nadal będą korzystać na przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej.

— Oczywiście nie jest tak, że inwestorzy nagle zaczęli się interesować krajami, które od 1 maja są nowymi członkami UE. Ta data była znana, a rynki takie jak Polska obserwowano i badano już od pewnego czasu. Niemniej jednak widzimy, że kilku inwestorów jeszcze w styczniu zastanawiało się nad inwestycjami w Polsce, a już po 1 maja uznali ją za kraj, w którym należy inwestować — mówi Michael Haddock.

Idealne miejsce

To oczywiście bardzo dobre wiadomości dla właścicieli nieruchomości komercyjnych. Dobre produkty inwestycyjne, np. biurowce z licznymi najemcami — najchętniej zagranicznymi — są teraz bardzo poszukiwane.

— Są trzy kluczowe czynniki powodujące, że inwestorzy będą skłonni do inwestycji: wzrost gospodarczy, jakość poszczególnych obiektów i najemcy. Spójrzmy więc na Polskę. Wzrost gospodarczy — jest, jakość obiektów — oglądaliśmy kilka centrów handlowych i budynków biurowych i trzeba przyznać, że to, co sobą reprezentują, to światowy poziom. I wreszcie najemcy — głównie dobre firmy zagraniczne i prężne polskie przedsiębiorstwa. Wniosek — Polska jest krajem bardzo atrakcyjnym dla inwestorów instytucjonalnych — uważa Nick Axford.

Europejski magnes

Najnowszy raport opracowany przez CB Richard Ellis pokazuje, że w Europie rośnie wartość transakcji inwestycyjnych. Już I połowa 2004 r. zamknęła się łączną kwotą transakcji sięgającą 47 mld EUR, co oznacza ponad 22-proc. wzrost w stosunku do 2003 r. Analitycy prognozują, że w 2004 r. zostanie przekroczona wartość transakcji z 2003 r. czyli 82 mld EUR. Co ciekawe, wartość transakcji zwiększyła się mimo dość słabego wzrostu ekonomicznego w Europie.

— Wzrost gospodarczy w samej Unii jest niewątpliwie mniejszy niż np. w Ameryce Północnej czy Azji. Trzeba jednak pamiętać, że Europa mimo wszystko postrzegana jest jako rynek rozwinięty i bezpieczny. Raczej nie obawiam się sytuacji, w której inwestorzy mogliby zrezygnować z inwestowania tutaj — mówi Michael Haddock.

Nick Axford dodaje, że należy dostrzec też różnicę między inwestycjami długoterminowymi i krótkoterminowymi. Jego zdaniem, jeśli spojrzeć na rynek europejski w dłuższej perspektywie, to niewątpliwie Stary Kontynent będzie się rozwijał, choć są pewne ryzyka związane chociażby ze wzrostem bezrobocia w takich państwach jak Niemcy czy Francja.

— Europa przed rozszerzeniem była zastygła. Myślę, że nowi członkowie UE wpłyną na jej uzdrowienie — dodaje Michael Haddock.

Polska specyfika

Inwestorzy kupują w Polsce głównie biurowce i centra handlowe. Anna Staniszewska z DTZ zwraca uwagę, że nieruchomości biurowe stanowią lwią część pojedynczych inwestycji.

— Tymczasem większość transakcji portfelowych dotyczy centrów handlowych — dodaje.

Z danych DTZ wynika, że całkowita wartość transakcji inwestycyjnych dotyczących powierzchni biurowych i handlowych wyniosła w Polsce niemal 2,5 mld EUR. To zdecydowanie więcej od tego, co fundusze wydały na rynek magazynowy, gdzie łączna kwota transakcji osiągnęła tylko 140 mln EUR.

Anna Staniszewska uważa, że rynek inwestycyjny w Polsce ustabilizował się.

— Standard nieruchomości jest coraz wyższy. Także konstrukcja umów najmu klarowniejsza, a najemcy płacą rynkowe stawki czynszu — dzięki temu ryzyko inwestycyjne jest mniejsze — mówi Anna Staniszewska.

Stopy zwrotu w sektorze biurowym w Warszawie utrzymują się obecnie na poziomie 8,5-9,5 proc. i zbliżają się do poziomu Pragi i Budapesztu, które kształtują się w granicach 8-8,5 proc.

W 2004 r. zawarto dziesięć transakcji inwestycyjnych na rynku biurowym o łącznej wartości 250 mln EUR.

Analitycy spodziewają się kolejnych — mówi się nawet, że rok 2005 r. może być rekordowy pod tym względem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Radosław Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Fundusze kupują i będą kupować w Polsce