Fundusze preferują gotówkę

Katarzyna Ostrowska
opublikowano: 2001-12-14 00:00

Szefowie towarzystw emerytalnych nie mają wątpliwości co do konieczności jak najszybszej spłaty zaległości wobec ich klientów. Ale przekazanie obligacji nie budzi ich zachwytu.

Tomasz Frontczak

prezes AIG PTE

- Wprowadzenie obligacji musi spowodować zmianę prawa. Dlatego nie warto wprowadzać rozwiązań, które w dramatyczny sposób zmienią przepływ zaległych składek z ZUS do OFE. Czekaliśmy na składki ponad dwa lata, zaczekamy jeszcze kilka miesięcy. Rząd ma ważniejsze zadania na głowie. Ewentualne przekazanie składek w formie obligacji musiałoby dotyczyć tylko kwot głównych, a nie odsetek. Podkreślam, że istnieje realna szansa, iż ZUS spłaci zaległości.

Mirosław Kowalski

prezes grupy Zurich

- Nie wyobrażam sobie, jak mielibyśmy technicznie rozliczać przekazanie zaległości w formie obligacji. Jako klient funduszu emerytalnego nie zgadzam się, aby moje składki były przekazane w takiej formie. Ustawa mówi co innego. Nie wiem, czy rząd ma do takiego rozwiązania moralne prawo. Przekazuję do ZUS przecież własne pieniądze.

Spłacenie zaległości jest ważne, aby nie tworzyć nowych. Dziś jest to łatwiejsze. Można ratować się wpływami z prywatyzacji. Za przekazane pieniądze fundusze i tak kupują obligacje Skarbu Państwa.

Mariusz Dąbkowski

prezes PTE BIG Banku Gdańskiego

- Pomysł spłaty zobowiązań ZUS wobec funduszy w formie obligacji może być dobry. Znamy już skłonności do brutalnych zmian, więc może lepiej jest brać to, co jest. Wiele zależy jednak od technicznych rozwiązań. Dla niektórych PTE oznacza to poprawę sytuacji finansowej.

Wyobrażam sobie też sytuację, gdy dostaniemy pieniądze z emisji obligacji, a nie obligacje. Najważniejsze, że pojawiła się wola uregulowania zaległości.

Marek Jandziński

prezes PTE Dom

- Gdyby rzeczywiście ZUS zaczął spłacać zaległości, to lepiej poczekać z wprowadzaniem innych możliwości spłaty zobowiązań. Jeżeli ZUS uda się przekazać składki, nie warto obciążać funduszy dodatkowymi problemami.