Ranking "PB": Najlepszy zarządzający przyniósł w marcu 8,7 proc. zysku, najgorszy stracił 12,2 proc.
Trzy czwarte funduszy wypracowało zysk, ale tylko najlepsi pobili WIG. Obligacje wciąż w odwrocie.
Skromne, bo skromne, ale ważne, że zyski — mogą myśleć klienci TFI po tym, co działo się w marcu. Tsunami w Japonii i zamieszki w Libii zatrzęsły rynkami, ale na krótko. Mimo to trzy czwarte polskich funduszy wypracowało zysk. Najlepiej na odbiciu skorzystał Quercus lev, który dzięki lewarowi przyniósł 8,7 proc. zysku. Na drugim biegunie znalazł się ING (L) Japonia, który stracił, aż 12,2 proc.
Portfel pełen akcji
Tytuł funduszu miesiąca przyznaliśmy AXA Equity Active Asset Allocation, który przyniósł 3,8 proc. zysku, co było najlepszym wynikiem w kategorii i znacząco lepszym niż WIG (2,5 proc.). Główny indeks znacząco pobił także Kazimierz Szpak, zarządzający funduszem KBC Portfel Akcyjny (VIP), który powiększył portfele klientów o 3,7 proc.
— Fundusz był przeważony w akcjach, co przy wzrostach na rynku musiało przełożyć się pozytywnie na wyniki. Fundusz co do zasady inwestuje w duże płynne spółki z WIG20, które napędzane popytem zagranicznym w marcu wzrosły najbardziej — mówi Kazimierz Szpak, zarządzający KBC TFI.
Tylko nieco gorzej wypadł Unikorona Akcji, który przyniósł 3,6 proc. zysku.
— Ten rok, zgodnie w przyjętymi przez nas prognozami, należy do akcji, dlatego portfel wypełniony jest nimi w 92-94 proc. Najmocniej na wynik zapracowały PKN Orlen, PKO BP i Bank Handlowy. Przeważone były banki, w przeciwieństwie do budownictwa, deweloperów i telekomunikacji — mówi Ryszard Rusak, dyrektor inwestycyjny ds. akcji Union Investment TFI.
Tylko 10 z 34 zarządzających udało się pokonać WIG. Fatalnie spisały się zespoły Fortisu i Avivy, które przyniosły 1,2 proc. straty.
Trudniejsze zadanie mieli zarządzający skoncentrowani na małych i średnich spółkach, bo mWIG zyskał 1,4 proc., a sWIG80 stracił 0,2 proc. Na brawa zasłużyli zarządzający PKO TFI, których "miś" przyniósł aż 3,4 proc. zysku. Na podium znalazł się Allianz 1,9 proc. i KBC 1,1 proc. Na dnie tabeli były Skarbiec i ING, które uszczupliły portfele klientów o 1,1 proc
Słabe obligacje
Skromne zyski przyniosły fundusze mieszane — zrównoważone wypracowały średnio 1,1 proc., a stabilnego wzrostu 0,8 proc.
Wciąż niewiele można zarobić na funduszach dłużnych. Średnio przyniosły 0,2 proc. zysku. Rywali zdystansował zarządzający PZU Papierów Dłużnych Polonez, który wypracował 2 proc. I to w miesiącu, w którym zakres zmian rentowności papierów skarbowych był niewielki.
— W takim środowisku kluczową rolę odegrał odpowiedni timing oraz prawidłowe przewidywania co do kształtowania się makroekonomicznych odczytów rynkowych. Dobrze przewidzieliśmy zmiany co do kształtu krajowej krzywej dochodowości. Dodatkowy zysk został osiągnięty dzięki udanym inwestycjom na innych rynkach naszego regionu — mówi Tomasz Stadnik, wiceprezes PZU AM, odpowiedzialny za portfel papierów dłużnych.
Na brawa zasłużyli także zarządzający Novo Papierów Dłużnych (+1 proc.).
— Na wynik wpływ miały obligacje korporacyjne, które stanowią około 30 proc., i gra na spadek cen obligacji krajów rozwiniętych, które na początku miesiąca mocno zyskiwały, a w drugiej połowie z nawiązką oddały zyski. Dotyczy to głównie obligacji niemieckich, których rentowność wzrosła w związku z wysoką inflacją i jastrzębim tonem wypowiedzi szefa EBC — mówi Michał Ferenc, zarządzający Novo Papierów Dłużnych.
Fatalnie wypadli zarządzający BPH TFI. Ich fundusze z wynikiem -0,4 i -0,7 proc. znalazły się na samym dnie tabeli.
Fundusz miesiąca
AXA Equity Active Asset Allocation
+3,8%
Tyle w marcu zarobił fundusz dla klientów
Adam Drozdowski, zarządzający AXA TFI:
Od kilku miesięcy typowaliśmy sektor chemiczny jako lokomotywę wzrostu na GPW. Po wynikach czwartego kwartału ubiegłego roku widać znaczącą poprawę. Nadal wierzymy w ten sektor. Zauważalne jest także ożywienie w sektorze IT, choć do spółek należy podchodzić selektywnie. Dodatkowo, dzięki bardzo elastycznej polityce, fundusz ma możliwość inwestowania na perspektywicznych rynkach na całym świecie. W marcu do bardzo dobrego wyniku przyczyniła się ekspozycja na rynek turecki. Po dość płytkiej, dwuipółmiesięcznej korekcie, rynki z optymizmem patrzą w przyszłość.
Problemy Japonii nie zaszkodziły sąsiadom
W Korei i Indiach indeksy szybowały po około 9 proc., na czym skorzystały fundusze.
Uciekać z Azji — taka mogła być pierwsza reakcja inwestorów, którzy oglądali skutki trzęsienia ziemi i tsunami. Kto spanikował może żałować. O ile giełda w Tokio przeszła ciężką próbę, to sąsiedzi wręcz przeciwnie. KOSPI, indeks giełdy koreańskiej, zyskał 8,6 proc., a wskaźnik giełdy indyjskiej BSE30 ponad 9 proc. Byli zarządzający, którzy to wykorzystali. Na rynku jest kilka funduszy akcji azjatyckich, które nie inwestują w Japonii. Średnia w tej kategorii wyniosła 3,3 proc. i była najwyższa na rynku. Najlepiej poradził sobie ING (L) Nowej Azji, który wypracował 5,5 proc. i ING Chiny i Indie (3,9 proc.). Powyżej średniej był także Investor Indie i Chiny (3,6 proc.). Wzrostów nie wykorzystał Amplico Akcji Chińskich i Azjatyckich, który wypracował 2,2 proc. i Pioneer Akcji Rynków Dalekiego Wschodu (1,1 proc.).
Dobry miesiąc nie wystarczył, by fundusze odrobiły straty z początku roku. W skali trzech miesięcy wszystkie są pod kreską (od -0,2 proc. do -8 proc.). Nie lepiej jest ze stopą zwrotu z sześciu miesięcy. Tu najlepiej wypada ING (L) Nowej Azji, który przyniósł 5,6 proc. zysku, podczas gdy Investor Indie i Chiny 7,7 proc. straty.
WPADKA MIESIĄCA
Aviva straciła formę
W 2010 r. na akcyjnym podwórku bili rywali na głowę. W tym dostają baty.
Tylko o włos zarządzający Aviva Investors przegrali w ubiegłym roku w rankingu "PB" w kategorii funduszy akcyjnych z TFI Allianz. Na drugim miejscu podium był także w kategorii mieszanych, za to wśród funduszy inwestujących w małe i średnie spółki nie mieli sobie równych. W tym roku zespołowi kierowanemu przez Rafała Janczyka wiedzie się znacznie gorzej. W marcu flagowy fundusz akcji polskich z wynikiem -1,2 proc. znalazł się na dnie tabeli. Tylko nieco lepiej wypadł fundusz Nowych Spółek. W efekcie oba są w ogonie tegorocznej tabeli. Na ostatnim miejscu jest fundusz skoncentrowany na mniejszych firmach, choć marzec miał nieco lepszy. Skąd ten spadek formy?
— Relatywnie słabsze tegoroczne wyniki niektórych subfunduszy wynikają przede wszystkim z posiadania w portfelach akcyjnych spółek krajowych i zagranicznych, które były liderami ubiegłorocznych wzrostów. W tym roku ich ceny podlegają korektom. W kilku istotnych przypadkach ma to związek z podażą akcji ze strony samych spółek lub czołowych akcjonariuszy — tłumaczy Rafał Janczyk, dyrektor ds. inwestycyjnych Aviva Investors Poland.
Na wyniku ciąży nie tylko to, co jest w portfelu, ale i to, czego nie ma.
— W przypadku subfunduszu Małych Spółek dodatkowo negatywny wpływ miało zbyt małe zaangażowanie w spółkach branży chemicznej, które są motorem tegorocznych wzrostów sWIGu i mWIGu. Alokacja nie miała większego znaczenia, zważywszy na niewielką zmianę głównych indeksów giełdowych — mówi Rafał Janczyk.
Co dalej
Jaka będzie wiosna na warszawskiej giełdzie?
Jacek Osowski
wiceprezes PZU Asset Management
Oczekujemy kontynuacji wzrostów na rynku akcji. Przemawia za tym przede wszystkim poprawa globalnej koniunktury giełdowej. Efekty trzęsienia ziemi w Japonii oraz zamieszek w Afryce Północnej i na półwyspie Arabskim nie okazały się aż tak groźne jak oczekiwano. Dodatkowo interwencje Banku Japonii doprowadziły do dalszego wzrostu płynności rynków finansowych. Głównym zagrożeniem mogą okazać się wątpliwości inwestorów dotyczących możliwości przedłużenia programów luzowania polityki monetarnej w Stanach Zjednoczonych oraz ewentualne podwyżki stóp procentowych w Europejskim Banku Centralnym.
Krzysztof Stępień
dyrektor Inwestycyjny Opera TFI
Bilans czynników rzutujących na notowania akcji, u progu drugiego kwartału, pogorszył się. To skłania do ostrożniejszego podejścia do akcji niż w trzech pierwszych miesiącach tego roku. Na ten bilans składają się rosnące obawy przed zaostrzaniem polityki pieniężnej na świecie oraz zbliżającym się końcem drugiej rundy luzowania monetarnego w USA, spodziewane cykliczne spowolnienie rozwoju gospodarczego, czy mniej atrakcyjne, choć wciąż jeszcze niezbyt wygórowane, wyceny akcji. Pozytywnym czynnikiem są nadzieje na kontynuację ożywienia gospodarczego, pozytywne nastroje inwestorów, czy zastrzyk kapitału ze strony Banku Japonii. W takich warunkach może okazać się, że kluczem do sukcesu będzie aktywne dostosowanie alokacji w akcjach do zmieniających się warunków rynkowych.
Ryszard Rusak
dyrektor inwestycyjny ds. akcji Union Investment TFI
Najbliższe tygodnie powinny być wzrostowe. Przyczyni się do tego środowisko makroekonomiczne sprzyjające akcjom – rosnące zyski spółek, czy niskie stopy procentowe z perspektywą stopniowych podwyżek. Spodziewamy się także poprawy wskaźników aktywności gospodarczej PMI (europejski indeks sektora przemysłowego) i ISM (jego amerykański odpowiednik) oraz napływu gotówki do funduszy akcyjnych.