FUNDUSZE SZYKUJĄ GOTÓWKĘ NA PKN
Krajowi inwestorzy instytucjonalni są skazani na udział w najbliższej ofercie publicznej
Z sondy przeprowadzonej wśród menedżerów funduszy inwestycyjnych i rozpoczynających inwestycje funduszy emerytalnych wynika, że oferta PKN spotka się z ogromnym popytem krajowych inwestorów instytucjonalnych.
Robert Nejman zarządzający portfelem DWS TFI
Abstrahując od atrakcyjności Polskiego Koncernu Naftowego z pewnością wszystkie fundusze będą zainteresowane kupowaniem akcji tej spółki ze względu na jej wielkość. Poza tym brakuje innych interesujących dużych ofert, więc każda duża spółka jest mile widziana. Fundusze inwestycyjne mogą zainwestować w jedną spółkę do 10 proc. swoich aktywów, powiernicze do 5 proc. W portfelu każdego funduszu zawsze znajduje się taka gotówka. Pieniądze więc są. Szacuje się, że PKN będzie miał około 9 proc. w portfelu indeksu. Wydaje mi się, że większość funduszy będzie chciała kupić tyle akcji, na ile pozwala prawo.
Wojciech Roztworowski dyrektor działu inwestycji TFI ABB
Trudno zignorować taką ofertę. Firma jest ciekawa chociażby ze względu na udział w rynku. Poza tym PKN będzie pierwszą firmą z branży energetyczno- -paliwowej, która wejdzie na giełdę. Debiut przypadnie na dobry czas dla całego sektora, ponieważ ceny ropy na świecie ciągle rosną.
Spółka na pewno będzie miała duży udział w indeksie. Fundusze muszą się więc nią zainteresować. Wielkość naszej inwestycji będzie zależała od wyceny w ofercie i porównania z naszymi szacunkami, zainteresowania rynkowego oraz ogólnej sytuacji na giełdach zagranicznych. Od tego zależy również stopień zainteresowania polską spółką inwestorów zagranicznych.
Dorota Winczewska prezes zarządu ING BSK TFI
Zainteresowanie Polskim Koncernem Naftowym na pewno będzie bardzo duże. Jest to jedyna spółka z branży, która wejdzie na giełdę. Wszystkie fundusze inwestycyjne i emerytalne będą chciały więc mieć ją w swoim portfelu. Przede wszystkim dlatego, że jest to firma dobra i atrakcyjna, a poza tym ze względu na dywersyfikację portfela. Zgodnie z prawem możemy zainwestować do 10 proc. aktywów w jedną firmę i będziemy chcieli to wykorzystać.
Piotr Kuba zarządzający funduszami TFI Skarbiec
PKN na pewno będzie cieszył się sporym powodzeniem wśród inwestorów zarówno rodzimych, jak i zagranicznych. Spółka ma bardzo dobrą kapitalizację, będzie więc miała dobrą płynność, co zawsze jest dużym atutem. Z pewnością spora część akcji pracowniczych zmieniła już właściciela, część z nich zmieni na giełdzie. PKN przyciągnie zupełnie nowych inwestorów, takich jak zachodnie fundusze nastawione na konkretne sektory. One nie będą mogły pominąć takiej oferty.
Tomasz Krysztofiak zarządzający TFI Korona
Doświadczenie uczy, że trzeba kupić dużą spółkę, ale na pewno nie za wszelką cenę. Czy PKN jest wart 7-8 mld zł? Wydaje mi się, że nie. Ceny ropy wprawdzie rosną, rośnie też wartość zagranicznych firm z branży, ale nie musi to dotyczyć PKN-u, ponieważ spółka ta nie ma swoich złóż, tylko przerabia ropę.
Praktyka pokazała, że bank który wprowadza duże spółki do obrotu publicznego dba o to, aby później kurs giełdowy dobrze się zachowywał. Będą więc kupowali inwestorzy instytucjonalni, ale oni też kupują Elektrim, mimo że inwestycja w tę spółkę jest bardzo ryzykowna. Inwestor instytucjonalny nie zawsze kieruje się rozsądkiem, czasami ważniejsze są poczynania konkurencji. PKN może być jednym z tych przypadków.
Na rynku krąży mit, że fundusze emerytalne dostaną zaległe wpłaty z ZUS-u, żeby kupić akcje PKN-u. Zaległości te sięgają 1,5 mln zł. W wariancie optymistycznym fundusze emerytalne zainwestują w akcje 20 proc. tej kwoty, co daje 300 mln zł. Z tego najwyżej za 10 proc., czyli 30 mln, będą mogły kupić papiery koncernu. Jasno z tego widać, że za pieniądze z emerytur PKN-u się nie kupi.
Michał Kopiczyński dyrektor ds. finansowych Pioneer PTE
Nie wykluczamy możliwości zainwestowania w PKN. Stopień naszego zaangażowania będzie jednak zależał od atrakcyjności oferty. Na razie czekamy na prospekt. To, że spółka jest duża, nie jest dla nas wystarczającym argumentem. Uważnie śledzimy więc sytuację na rynku paliw na świecie. Nasza decyzja będzie zależała także od koniunktury gospodarczej. Istotnym czynnikiem będzie również czas, jaki upłynie od oferty publicznej do debiutu giełdowego.
Z finansowaniem inwestycji nie będzie problemu. Zgodnie z obietnicą byłego prezesa ZUS, przed prywatyzacją wpłyną do funduszy emerytalnych pieniądze z ZUS-u. Gdyby jednak tak się nie stało i tak mamy wystarczające fundusze.
Ewaryst Zagajewski dyrektor biura inwestycyjnego PKO/Handlowy PTE
Jesteśmy w trakcie analizy PKN. Zainwestujemy część aktywów długoterminowo. Nie wykluczamy jednak możliwości przeznaczenia części aktywów na inwestycję krótkoterminową lub średnioterminową w celu wykorzystania ruchów na giełdzie. Wycena spółki ma istotne znaczenie dla Skarbu Państwa, emisja musi się udać. Cena emisyjna będzie więc z pewnością uwzględniała pewne dyskonto w stosunku do rzeczywistej wartości spółki.
Tadeusz Gacyk wiceprezes PTE DOM
Zdecydowanie będziemy zainteresowani kupnem akcji Polskiego Koncernu Naftowego. Firma ma duże możliwości, będzie więc w sposób naturalny rozwijała się.
Także sama branża jest dochodowa. Nie ma żadnych przeciwwskazań, aby nie włączyć tej spółki do portfela. Istnieje tylko kwestia wysokości naszego zaangażowania. Nie jest to bowiem najlepsza chwila na podejmowanie decyzji inwestycyjnych. Czekamy na uspokojenie się nastrojów na giełdzie.