Kasa z Brukseli to nasza poduszka bezpieczeństwa
Unijne wsparcie pozwoli ustabilizować wartość złotego. Dobrze wykorzystane miliardy euro dodadzą 1 pkt proc. do polskiego PKB.
Blisko 21 mld zł, jakie w przyszłym roku pojawią się na rynku dzięki zastrzykom Brukseli, mogą stać się poduszką chroniącą polską gospodarkę przed twardym lądowaniem. Potencjalne obrażenia spowodowane globalnym kryzysem będą zależeć od tego, ile pierza znajdzie się w poduszce.
— To, że upadniemy, jest raczej przesądzone. Nie wiemy tylko, jak bardzo się potłuczemy. Pieniądze z Unii mogą jedynie zamortyzować upadek — mówi Tomasz Kaczor, główny ekonomista Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK).
Jego zdaniem, już sam napływ gotówki pozwoli na stabilizację wartości złotego.
— Tak to już bywa, że tonący brzytwy się chwyta, a pieniądze z Unii mogą pomóc sektorowi budowlanemu czy producentom maszyn dzięki np. beneficjentom programu Innowacyjna Gospodarka. To jednak kropla w morzu potrzeb — dodaje Tomasz Kaczor.
Uśmierzanie bólu
Wiele wskazuje na to, że koło zamachowe unijnych dotacji ruszy dopiero w połowie przyszłego roku.
— Dla gospodarki fundusze mogą stanowić remedium dopiero w drugiej połowie 2009 i w 2010 r. Trzeba pamiętać, że pieniądze te należy wykorzystywać zgodnie z ich logiką. To nie jest doraźna akcja ratunkowa dla firm — przypomina Tomasz Kaczor.
Adam Czerniak, ekonomista Invest Banku, także uważa, że unijne dotacje — nawet najlepiej wydane — mogą co najwyżej uśmierzyć ból.
— Wszystko zależy od tego, w jakim stopniu wykorzystamy wsparcie i jak skutecznie. Pamiętajmy, że firmy i jednostki samorządowe [które są głównymi beneficjantami pomocy — przyp. red.] mogą mieć kłopoty z pozyskaniem dodatkowych pieniędzy na rynku — mówi Adam Czerniak.
Podobnego zdania jest Wojciech Matysiak, ekonomista BGŻ, który najbardziej obawia się słabej kondycji sektora finansów publicznych (centralnego i samorządowego).
— W obu przypadkach mogą i pewnie pojawią się problemy ze współfinansowaniem projektów. Jeżeli cokolwiek w przyszłym roku ma poprawić wyniki gospodarki, to będą to wydatki połączone z wykorzystaniem unijnych funduszy. Wzrost PKB może uratować tylko luźniejsza polityka fiskalna — mówi Wojciech Matysiak, ekonomista BGŻ.
Umowy na 50 mld zł
Tomasz Kaczor szacuje, że szybko wpompowane w gospodarkę miliardy mogą wypracować dodatkowo niecały punkt procentowy PKB.
Przypomnijmy, że średnio co roku możemy liczyć na 9-10 mld EUR z Unii. Na razie wykorzystanie wsparcia z nowej perspektywy finanso- wej idzie jak po grudzie. Z zaplanowanych na 2008 r. wydatków zrealizowano około 5 proc., więc do gospodarki trafiło nieco ponad 1 mld zł. W 2009 r. zaplanowano wydatki 21 mld zł, a blisko 17 mld zł ma pochodzić z nowej perspektywy finansowej.
— Biorąc pod uwagę dotychczasowe doświadczenia, nawet realizacja dwóch trzecich założeń będzie dobrym wynikiem. Na razie mamy podpisane umowy na 8 mld zł. Aby wydać zaplanowaną w przyszłym roku sumę, musimy mieć takich umów na 50 mld zł — podkreśla Jerzy Kwieciński, wiceprezes Europejskiego Centrum Przedsiębiorczości.
Jego zdaniem, w przyszłym roku nacisk powinien być położony na małe projekty z szybkim terminem realizacji, najwyżej do dwóch lat.
— Zwiększeniu powinny ulec przyszłoroczne pule wsparcia dla regionów, w niektórych programach innowacyjnych i kapitale ludzkim. Kluczowe jest także uruchomienie jak największej liczby konkursów — dodaje Jerzy Kwieciński.
Problemy mogą się pojawić w regionach, które w mijającym roku kiepsko radziły so-bie z wydawaniem unijnych dotacji. Przypomnijmy, że to one mają być beneficjentami 40 proc. przyszłorocznej puli (około 6,5 mld zł).
— Cieszy to, że w ostatnich tygodniach zmieniło się podejście do funduszy. Rząd przyjął kilka uproszczeń, np. dotyczących zaliczek, także dla podwykonawców. Sprawa wykorzystania unijnych pieniędzy co miesiąc będzie trafiać także na posiedzenie Rady Ministrów — podkreśla Jerzy Kwieciński.
Pocieszające informacje płyną z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP), która finalizuje podpisywanie umów objętych zmieniającymi się regułami pomocy publicznej. Przedstawiciele PARP zapowiadają także większą liczbę konkursów w ramach programu Innowacyjna Gospodarka.
SiĘgnij po kasĘ z programu Innowacyjna Gospodarka*
Numer i nazwa programu mln EUR** proc.***
1.4-4.1 prace badawcze i wdrożenie wyników**** 390,00 -
3.1 inicjowanie działalności innowacyjnej 33,00 30
3.3 tworzenie systemu ułatwiającego inwestowanie małym i średnim firmom 15,00 30
4.2 działalność bad.-roz. i wzornictwo przemysłowe 50,00 27
4.4 inwestycje o dużym potencjale innowacyjności 426,00 30
5.1 wspieranie współpracy ponadregionalnej firm 20,86 20
5.4 zarządzanie własnością intelektualną 5,27 15
6.1 paszport do eksportu 24,37 20
8.1 usługi elektroniczne 96,40 25
8.2 elektroniczne B2B 115,20 25
*realizowane przez PARP, **planowane fundusze w konkursach na 2009 r., ***część budżetu działania w latach 2008-13, ****nabór ciagły do wyczerpania
Rundy aplikacyjne w innowacyjnej gospodarce*
Numer i nazwa programu
8.1 i 8.2. dwa lub trzy nabory wniosków
4.1 i 1.4 nabór ciągły
4.4, 4.2 dwa nabory — luty i prawdopodobnie grudzień
4.2 i pozostałe dwa nabory
*w lutym ogłoszenie naboru wniosków na większość działań
W 2009 r. PARP planuje wypłacić około 850 mln zł, w tym m.in. około 270 mln zł na działanie 1.4-4.1 (badania i wdrożenie jego wyników w produkcji), 140 mln zł na działanie 4.2 (badania i rozwój oraz wzornictwo przemysłowe), 130 mln zł na działanie 4.4.(inwestycje innowacyjne), po około 40 mln na działania 8.1 i 8.2. (biznes w sieci i kooperacja dzięki sieci).
Akademia funduszy europejskich
Jak polskie firmy mogą zdobyć fundusze z Unii Europejskiej? Jakie są zasady udzielania unijnych dotacji dla przedsiębiorstw w ramach poszczególnych programów operacyjnych? Które przedsięwzięcia mają największe szanse na dofinansowanie? "Puls Biznesu" zaprasza na cykl konferencji "Akademia funduszy europejskich" poświęconych poszczególnym programom funduszy unijnych. Informacje o terminach i programach konferencji znajdą Państwo już w styczniu na łamach "Pulsu Biznesu" oraz na stronie akademia.pb.pl.
Mira Wszelaka