Najlepsze wyniki w ostatnim półroczu osiągają fundusze zagraniczne, które wyceniają aktywa w złotych. To nie zaskoczenie, bo w tym czasie amerykańska waluta umocniła się o 61 proc. euro zaś wzrosło o 39 proc. Zyski klientów pochodzą właśnie z różnic kursowych. Liderem wzrostów w ostatnim półroczu okazał się UniDolar Obligacje. Jego klienci oszczędzający w złotych zarobili w ostatnich sześciu miesiącach 67,5 proc. Bardzo wysoką stopą zwrotu może się także pochwalić Millennium Dolarowa Lokata. Wartość jego jednostki inwestycyjnej skoczyła w tym czasie o 62 proc. Powody do zadowolenia mają także oszczędzający w PKO/Credit Suisse Papierów Dłużnych. Zarobili 61,6 proc. Takie wysokie wyniki nie byłyby możliwe, gdyby nie zmieniły się gwałtownie trendy na rynku walutowym.
W ostatnich dniach jednak wyniki tych funduszy zaczęły topnieć. Złoty delikatnie się umocnił. Wyniki funduszy inwestycyjnych natychmiast zareagowały. Wszystkie trzy produkty w jeden dzień traciły około 1 proc. wartości portfela. Siła naszej waluty okazała się jednak bardzo chwilowa, w kolejnych dniach dolar i euro wróciły do trendu wzrostowego względem złotego.
To pierwsze ostrzeżenia dla kupujacych za złote jednostki funduszy zagranicznych. Co prawda nadal większość analityków i ekonomistów prognozuje spadek kursu złotego, ale każdy z inwestorów powinien zdawac sobie sprawę, że trend musi się kiedyś skończyć. Tym bardziej że złotemu jeszcze nigdy nie zdarzył się tak szybki zjazd. Ryzyko utraty zysków z różnic walutowych rośnie. Jednak klienci z żyłką do hazardu mogą jeszcze poczekać z realizacją zysków.
Anna Borys