Premier Leszek Miller i jego ministrowie przerwali we wtorek obrady rządu, aby obejrzeć na żywo transmisję z koreańskiego Pusanu. Gorączkowa atmosfera udzieliła się także parlamentarzystom. Tuż przed pierwszą bramką dla Korei Płd., z posiedzenia Komisji Polityki Społecznej i Rodziny wyszła znaczna część posłów – donosi PAP.
Także przewodnicy, którzy oprowadzają wycieczki szkolne po gmachu parlamentu, ciągle dopytywali się od dziennikarzy o wynik meczu. Niektóre z grup zdecydowały się nawet kibicować polskiej drużynie i oglądały mecz we Wszechnicy Sejmowej. W trakcie meczu kuluary sejmowe zupełnie opustoszały. Nie odbywało się w tym czasie żadne posiedzenie komisji, a większość z nich została wznowiona po zakończeniu meczu.
Zamieszanie związane z meczem Polaków wkradło się też do Teatru Narodowego. Dziennikarze i fotoreporterzy czekający o 13.30 na próbę "Nie-boskiej komedii" mogli zapoznać się jedynie ze scenografią najnowszego spektaklu Jerzego Grzegorzewskiego, ponieważ wszyscy aktorzy opuścili już teatr.
ONO, PAP