Najbardziej istotnym elementem jaki będzie dzisiaj miał wpływ na decyzję podejmowane przez inwestorów są dane z rynku pracy. Niestety okazały się one bardzo słabe. Liczba tzw. nowych bezrobotnych wzrosła aż do 3,282 mln z „zaledwie” 282 tys. tydzień wcześniej. Odczyt wpisał się w górne wartości prognoz ekonomistów, które zawierały się od 1 do 4 mln osób.
Po prezentacji danych kontrakty terminowe początkowo zdynamizowały przecen, by następnie odrobić nieco strat.. O godzinie 13:45 polskiego czasu, na około trzy kwadranse przed pierwszym dzwonkiem na Wall Street futures na DJ IA spadały o 1,38 proc. Kontrakty na S&P500 zniżkowały o 1,45 proc. zaś na Nasdaq o 1,19 proc.
Zachowanie graczy determinowane też będzie zapewne przez wystąpienie szefa Rezerwy Federalnej, Jerome Powellsa. Rynek liczy, że być może ujawni on więcej szczegółów planów Fed związanych z przeciwdziałaniem skutkom epidemii koronawirusa. Być może w tym swoich nadziei będą upatrywać inwestorzy, licząc na kolejny helikopter z pieniędzmi, co w efekcie może choćby chwilowo, poprawić sentyment na rynku akcji.