Gabinet lekarski można kupić na raty
Uruchomienie prywatnej kliniki kosztuje przynajmniej 100 tys. zł
DLA LEKARZY: Coraz więcej banków uruchamia specjalne kredyty dla lekarzy na otwarcie gabinetów i klinik. fot. Małgorzata Pstrągowska
Coraz więcej lekarzy w Polsce decyduje się na prowadzenie prywatnego gabinetu. Aby ułatwić im uruchomienie działalności, niektóre banki proponują kredyty specjalistyczne.
— Na uruchomienie prywatnej praktyki trzeba przeznaczyć ponad 100 tys. zł — mówi Sławomir Mazur, lekarz, właściciel gabinetu stomatologiczynego. Jednak nie każdego specjalistę jest stać na takie inwestycje. Dlatego większość młodych medyków z reguły wynajmuje gabinet już wyposażony. Natomiast lekarze z wieloletnim stażem, którzy decydują się na prowadzenie własnej placówki, część sprzętu medycznego kupują za gotówkę, a resztę finansują z kredytu.
— W Banku Przemysłowo-Handlowym prawie 10 proc. kredytów udzielonych dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw zaciągnęły osoby pragnące otworzyć gabinety lekarskie lub wyposażyć je w sprzęt medyczny — mówi Robert Waker z BPH.
Dodaje, że jest to dla banku bardzo atrakcyjny rynek.
Specjalnie dla tego sektora BPH przygotowuje pakiet usług. Obejmować on będzie produkty depozytowo-rozliczeniowe, karty debetowe, kredyty i gwarancje, leasing i faktoring.
Warunki zadłużenia
W BPH kredyt wypłacany jest bezgotówkowo, przelewem na rachunek sprzedawcy. Jeżeli spłacony zostanie w ciągu trzech miesięcy roczna stała stopa oprocentowania wynosi 20 proc. Powyżej 3 miesięcy do 36 obowiązuje stawka zmienna — obecnie 22 proc. Opłaty i prowizje od osób fizycznych wynoszą od 1 do 3 proc, zależnie od wartości kredytu. Jednak minimum to 84 zł. Przedsiębiorcy płacą od 0,5 do 2 proc., ale nie mniej niż 120 zł. W przypadku gdy kredytobiorcy nie posiadają konta osobistego w BPH, bank pobiera podwyższoną o 1 proc. prowizję, bez względu na okres spłaty. Kredyt powinien być spłacony maksymalnie w 36 miesięcznych ratach.
Tylko dla specjalistów
Natomiast specjalistycznych kredytów na zakup sprzętu medycznego i rozpoczęcie działalności medycznej udzielają Powszechny Bank Kredytowy i Bank Śląski. Klient musi przedstawić prawo do wykonywania zawodu oraz zatrudnienie w publicznym lub w prywatnym zakładzie opieki zdrowotnej. Musi być także zarejestrowany w Okręgowej Izbie Lekarskiej.
Minimalna kwota pożyczki w Banku Śląskim wynosi 1 tys. zł. Maksymalna nie może przekroczyć 50 tys. Klient powinien spłacać ją w równych ratach miesięcznych lub malejących, najdłużej przez pięć lat. Natomiast BPK udziela kredytu od 5 tys. zł, nie określając górnego pułapu.
— Kredyt w naszym banku udzielany jest w formie bezgotówkowej. Tylko w uzasadnionych przypadkach, do 40 proc. całej kwoty wypłacamy gotówką na zakup narzędzi i odczynników — mówi Marek Ryczkowski z PBK.
Dodaje, że kredyt musi być spłacony w ciągu 5 lat.
Bank Śląski pobiera 1 proc. opłaty i prowizji od kwoty udzielonego kredytu. Natomiast stali klienci płacą 0,6 proc. Opłaty i prowizje pobierane są także od przedterminowej spłaty.
PBK pobiera 0,75 proc. prowizji od kwoty przyznanego kredytu. Dodatkowo kredytobiorca wpłaca 100 zł za rozpatrzenie wniosku.
Zabezpieczeniem dla BSK są weksle, poręczenia wekslowe, blokady środków z lokaty terminowej. Małżonek kredytobiorcy każdorazowo jest poręczycielem, niezależnie od posiadanej zdolności kredytowej.
W przypadku PBK zabezpieczeniem jest bankowy zastaw rejestrowy lub sprzęt medyczny.
— Zdarzają się przypadki, że klient nie wywiązuje się z podpisanej umowy, zwlekając ze spłatami rat. W takim przypadku staramy się poznać przyczynę i przesuwamy termin spłaty kredytu. Jednak z tego typu sytuacjami mamy do czynienia bardzo rzadko — twierdzi Marek Ryczkowski.
— Lekarze za pieniądze pożyczone z banku oprócz sprzętu medycznego kupują specjalistyczne oprogramowania komputerowe — twierdzi Tatiana Kuwak-Frentzel z BSK. Najczęściej są to kredyty od 27 do 30 tys. zł — dodaje.
Drogie finansowanie
Jednak nie wszyscy lekarze korzystają z kredytów. Zdaniem Sławomira Mazura, posiłkowanie się tą formą zakupu to ostateczność.
— Tylko ludzie bardzo zamożni mogą sobie pozwolić na zaciągnięcie kredytu na kilkadziesiąt tysięcy złotych. Większość lekarzy część sprzętu kupuje za gotówkę. Wtedy firmy specjalistyczne oferują nawet 10-proc. rabaty, a niekiedy oferowany towar sprzedają na raty — mówi Sławomir Mazur.
— Jednak, jeśli chce się otworzyć prywatną przychodnię, nie ma możliwości uruchomienia tej placówki za gotówkę — twierdzi Krzysztof Ratyński, lekarz, współwłaściciel przychodni.
Beata Turkowicz