Prognoza dewelopera jest bardzo ambitna. Jeśli ją zrealizuje, dołączy do czołówki.
Gant Development, deweloper z Dolnego Śląska, zamierza osiągnąć w 2008 r. 2,4 mld zł skonsolidowanych przychodów ze sprzedaży i 172 mln zł skonsolidowanego zysku netto. Na przychody złożą się m.in.: 1,35 mld zł z usług finansowych (działalności kantorowej), 900 mln zł z usług deweloperskich i 120 mln zł z usług budowlanych.
— Przychody obejmują sprzedaż centrum handlowego Marino we Wrocławiu plus przychody z działalności deweloperskiej — mówi Henryk Feliks, wiceprezes Ganta.
— Prognoza jest bardzo ambitna, zwłaszcza 900 mln zł przychodów z usług deweloperskich. To jest już skala, jaką osiąga duży deweloper. Jeśli Gant zrealizuje te cele, stanie się dużym graczem —uważa Kacper Żak z DI BRE Banku.
Wiele zależy od tego, jak w 2008 r. będzie się prezentował rynek deweloperski.
— Biorąc pod uwagę projekty, prognozy są realne. Rozpoczynanie tak dużych projektów jest jednak bardzo ambitne — komentuje Michał Sztabler z DM PKO BP.
W dwa lata Gant chce wybudować co najmniej 5100 mieszkań oraz 700 domów o 522 tys. mkw. powierzchni.
W środę za akcje Ganta płacono 72,50 zł, o 4,69 proc. więcej niż we wtorek.