Wrocławski Intakus, specjalizujący się w budownictwie mieszkaniowym, przemysłowym i użyteczności publicznej, którego prospekt we wtorek zatwierdził nadzór, może jeszcze w tym roku pojawić się na giełdzie.
— Taki jest plan. Jednak rynek jest bardzo wrażliwy. Spółka chce wyemitować od 2,5 do 4 mln nowych akcji w przedziale cenowym między 2 a 6 zł. Tak przed dwoma laty zdecydowało walne. Jednak rynek się załamał, więc cena będzie zapewne bliżej dolnych widełek — mówi Jarosław Mizera, dyrektor ds. projektów w DM Amerbrokers, który będzie oferował akcje.
W planach jest również emisja 12 mln starych akcji, które nie będą w ofercie sprzedaży, ale trafią do obrotu.
— Prospekt powinien być opublikowany w ciągu tygodnia. Za uzyskane pieniądze firma zamierza kupić sprzęt do prac budowlanych, zwiększyć środki obrotowe i spłacić zobowiązania, które wynikają z umów kupna ziemi — dodaje Jarosław Mizera.
Właścicielem Intakusa z ponad 64 proc. głosów na walnym jest Bogdan Ludkowski. 15 proc. akcji ma giełdowy Gant Development.
— Zamierzamy uczestniczyć w ofercie, by zachować dotychczasowe parametry w kapitale zakładowym. Gant zobowiązał się również, że przez rok nie będzie sprzedawał akcji. Wspólnie z Intakusem wykonaliśmy cztery projekty mieszkaniowe. Planujemy kolejne — mówi Dariusz Małaszkiewicz, prezes Ganta Development.
W 2008 r. Intakus miał ponad 70 mln zł przychodów i 6,5 mln zł zysku netto.

Wrocławski Intakus, specjalizujący się w budownictwie mieszkaniowym, przemysłowym i użyteczności publicznej, którego prospekt we wtorek zatwierdził nadzór, może jeszcze w tym roku pojawić się na giełdzie.
— Taki jest plan. Jednak rynek jest bardzo wrażliwy. Spółka chce wyemitować od 2,5 do 4 mln nowych akcji w przedziale cenowym między 2 a 6 zł. Tak przed dwoma laty zdecydowało walne. Jednak rynek się załamał, więc cena będzie zapewne bliżej dolnych widełek — mówi Jarosław Mizera, dyrektor ds. projektów w DM Amerbrokers, który będzie oferował akcje.
W planach jest również emisja 12 mln starych akcji, które nie będą w ofercie sprzedaży, ale trafią do obrotu.
— Prospekt powinien być opublikowany w ciągu tygodnia. Za uzyskane pieniądze firma zamierza kupić sprzęt do prac budowlanych, zwiększyć środki obrotowe i spłacić zobowiązania, które wynikają z umów kupna ziemi — dodaje Jarosław Mizera.
Właścicielem Intakusa z ponad 64 proc. głosów na walnym jest Bogdan Ludkowski. 15 proc. akcji ma giełdowy Gant Development.
— Zamierzamy uczestniczyć w ofercie, by zachować dotychczasowe parametry w kapitale zakładowym. Gant zobowiązał się również, że przez rok nie będzie sprzedawał akcji. Wspólnie z Intakusem wykonaliśmy cztery projekty mieszkaniowe. Planujemy kolejne — mówi Dariusz Małaszkiewicz, prezes Ganta Development.
W 2008 r. Intakus miał ponad 70 mln zł przychodów i 6,5 mln zł zysku netto.
Wrocławski Intakus, specjalizujący się w budownictwie mieszkaniowym, przemysłowym i użyteczności publicznej, którego prospekt we wtorek zatwierdził nadzór, może jeszcze w tym roku pojawić się na giełdzie.
— Taki jest plan. Jednak rynek jest bardzo wrażliwy. Spółka chce wyemitować od 2,5 do 4 mln nowych akcji w przedziale cenowym między 2 a 6 zł. Tak przed dwoma laty zdecydowało walne. Jednak rynek się załamał, więc cena będzie zapewne bliżej dolnych widełek — mówi Jarosław Mizera, dyrektor ds. projektów w DM Amerbrokers, który będzie oferował akcje.
W planach jest również emisja 12 mln starych akcji, które nie będą w ofercie sprzedaży, ale trafią do obrotu.
— Prospekt powinien być opublikowany w ciągu tygodnia. Za uzyskane pieniądze firma zamierza kupić sprzęt do prac budowlanych, zwiększyć środki obrotowe i spłacić zobowiązania, które wynikają z umów kupna ziemi — dodaje Jarosław Mizera.
Właścicielem Intakusa z ponad 64 proc. głosów na walnym jest Bogdan Ludkowski. 15 proc. akcji ma giełdowy Gant Development.
— Zamierzamy uczestniczyć w ofercie, by zachować dotychczasowe parametry w kapitale zakładowym. Gant zobowiązał się również, że przez rok nie będzie sprzedawał akcji. Wspólnie z Intakusem wykonaliśmy cztery projekty mieszkaniowe. Planujemy kolejne — mówi Dariusz Małaszkiewicz, prezes Ganta Development.
W 2008 r. Intakus miał ponad 70 mln zł przychodów i 6,5 mln zł zysku netto.
Wrocławski Intakus, specjalizujący się w budownictwie mieszkaniowym, przemysłowym i użyteczności publicznej, którego prospekt we wtorek zatwierdził nadzór, może jeszcze w tym roku pojawić się na giełdzie.
— Taki jest plan. Jednak rynek jest bardzo wrażliwy. Spółka chce wyemitować od 2,5 do 4 mln nowych akcji w przedziale cenowym między 2 a 6 zł. Tak przed dwoma laty zdecydowało walne. Jednak rynek się załamał, więc cena będzie zapewne bliżej dolnych widełek — mówi Jarosław Mizera, dyrektor ds. projektów w DM Amerbrokers, który będzie oferował akcje.
W planach jest również emisja 12 mln starych akcji, które nie będą w ofercie sprzedaży, ale trafią do obrotu.
— Prospekt powinien być opublikowany w ciągu tygodnia. Za uzyskane pieniądze firma zamierza kupić sprzęt do prac budowlanych, zwiększyć środki obrotowe i spłacić zobowiązania, które wynikają z umów kupna ziemi — dodaje Jarosław Mizera.
Właścicielem Intakusa z ponad 64 proc. głosów na walnym jest Bogdan Ludkowski. 15 proc. akcji ma giełdowy Gant Development.
— Zamierzamy uczestniczyć w ofercie, by zachować dotychczasowe parametry w kapitale zakładowym. Gant zobowiązał się również, że przez rok nie będzie sprzedawał akcji. Wspólnie z Intakusem wykonaliśmy cztery projekty mieszkaniowe. Planujemy kolejne — mówi Dariusz Małaszkiewicz, prezes Ganta Development.
W 2008 r. Intakus miał ponad 70 mln zł przychodów i 6,5 mln zł zysku netto.
Wrocławski Intakus, specjalizujący się w budownictwie mieszkaniowym, przemysłowym i użyteczności publicznej, którego prospekt we wtorek zatwierdził nadzór, może jeszcze w tym roku pojawić się na giełdzie.
— Taki jest plan. Jednak rynek jest bardzo wrażliwy. Spółka chce wyemitować od 2,5 do 4 mln nowych akcji w przedziale cenowym między 2 a 6 zł. Tak przed dwoma laty zdecydowało walne. Jednak rynek się załamał, więc cena będzie zapewne bliżej dolnych widełek — mówi Jarosław Mizera, dyrektor ds. projektów w DM Amerbrokers, który będzie oferował akcje.
W planach jest również emisja 12 mln starych akcji, które nie będą w ofercie sprzedaży, ale trafią do obrotu.
— Prospekt powinien być opublikowany w ciągu tygodnia. Za uzyskane pieniądze firma zamierza kupić sprzęt do prac budowlanych, zwiększyć środki obrotowe i spłacić zobowiązania, które wynikają z umów kupna ziemi — dodaje Jarosław Mizera.
Właścicielem Intakusa z ponad 64 proc. głosów na walnym jest Bogdan Ludkowski. 15 proc. akcji ma giełdowy Gant Development.
— Zamierzamy uczestniczyć w ofercie, by zachować dotychczasowe parametry w kapitale zakładowym. Gant zobowiązał się również, że przez rok nie będzie sprzedawał akcji. Wspólnie z Intakusem wykonaliśmy cztery projekty mieszkaniowe. Planujemy kolejne — mówi Dariusz Małaszkiewicz, prezes Ganta Development.
W 2008 r. Intakus miał ponad 70 mln zł przychodów i 6,5 mln zł zysku netto.