Gaspol ma chrapkę na część Petrolinvestu

Paweł Janas
opublikowano: 2012-01-09 00:00

Pojawił się chętny na zakup segmentu LPG giełdowej spółki. I na tym przejęciu nie poprzestanie.

W 2010 r. sprzedaż gazu płynnego (LPG) przyniosła Petrolinvestowi 5,3 mln zł straty. Po trzech kwartałach ubiegłego roku ujemny wynik wzrósł do 8,2 mln zł i nic nie wskazuje, by miało być lepiej.

Zarząd próbuje przeprowadzić kurację, ale jest coraz bliżej decyzji, żeby się pozbyć tego biznesu. W grudniu na naszych łamach prezes Le Guern zapowiadał, że spółka rozważa sprzedaż segmentu LPG lub znalezienie dużego partnera zagranicznego. Dziś twierdzi, że prowadzone są już rozmowy w tej sprawie. Konkretów nie ujawnia, ale my znamy nazwę pierwszego chętnego. — Gdyby taka oferta się pojawiła, z pewnością się nią zainteresujemy — mówi Sylwester Śmigiel, prezes Gaspolu, największego na polskim rynku międzynarodowego gracza w branży LPG.

Po butle Orlenu

Zainteresowanie przejęciem gazowego segmentu od Petrolinvestu wpisuje się politykę konsolidacji krajowego rynku. Gaspol prowadzi rozmowy w sprawie przejęcia od Orlen Gazu segmentu gazu w butlach. Prezes Śmigiel liczy, że przetarg zostanie rozstrzygnięty jeszcze w tym miesiącu. Do zakupu orlenowskich butli nie zniechęca go nawet jego prognoza, która zakłada, że rynek butli będzie się w kolejnych latach nieco kurczył.

— Zawsze będzie to jednak ważną częścią rynku gazu płynnego w Polsce. Będziemy go rozwijać. To nasz podstawowy biznes — zapewnia Sylwester Śmigiel. Nie wiadomo jednak, czy to Gaspol okaże się zwycięzcą. Rywalem jest równie potężna firma Amerigas.

Ciepło i prąd

Ile Gaspol przeznaczy na ewentualne przejęcia w 2012 r.? Tego prezes Śmigiel nie ujawnia. Mówi jedynie, że na bieżące inwestycje w tym roku chce wydać około 30 mln zł. Pieniądze mają zostać przeznaczone m.in. na zakup zbiorników na gaz grzewczy czy inwestycje w rozwój systemówinformatycznych. W związku ze stagnacją w branży (określaną przez prezesa Gaspolu „dojrzałością” polskiego rynku) spółka myśli o rozwoju technik mikrokogeneracyjnych.

— Gaspol chce wprowadzić na rynek polski urządzenia na gaz płynny, które umożliwią jednoczesne wytwarzanie ciepła oraz (i to jest nowość) energii elektrycznej dla gospodarstw domowych. Urządzenie takie pozwoli wytwarzać kilka kilowatów energii — wyjaśnia prezes Śmigiel.

Branża milczy

Większość dużych graczy na polskim rynku LPG nie chce rozmawiać na temat możliwości zakupu gazowej nogi Petrolinvestu. Bernard Cichocki, prezes Barteru, twierdzi jedynie, że biznes LPG Petrolinvestu ciężko będzie sprzedać. Dodaje, że nie otrzymał oferty. Podobnie mówi Paweł Bielski, szef Polskiego Gazu. Jerzy Szablewski, prezes Amerigasu, także nie prowadzi rozmów z Petrolinvestem.

— Nie jesteśmy zainteresowani — ucina z kolei Dariusz Bratoń, prezes spółki Novatek Polska.