W ubiegłym tygodniu gaz ziemny był w Europie najtańszy od dwóch lat. W poniedziałek zaskakująco mocno drożał. Na platformie TTF kurs gazu z lipcowych kontraktów rósł o 23 proc. do 29,175 EUR za 1 MWh. Jest najdroższy od 23 maja.

- Sztorm doskonały uderzył dziś w huby gazowe – skomentował Tim Partridge, dyrektor rynków energii w firmie konsultingowej Eyebright.
Wśród czynników, które wskazał jako powód tak dużego wzrostu ceny gazu w poniedziałek wskazał wstrzymanie dostaw z norweskiego złoża Norne, reakcję na ogłoszenie redukcji wydobycia ropy przez Arabię Saudyjską, a także przegrywanie Europy rywalizacji cenowej o LNG z USA z Azją.
- Wszelkie rodzaje ryzyka, występującego w różnych miejscach, wystąpiły dziś na raz i trend spadkowy, którym się cieszyliśmy, może się załamać – powiedział Partridge. – To, gdzie rynki otworzą się jutro, może przez długi okres wyznaczać ton – dodał.
Patricio Alvarez i Joao Martins, analitycy Bloomberg Intelligence wskazali, że spadek podaży ropy, zapowiedziany przez Arabię Saudyjską, może zwiększyć rywalizację o inne rodzaje paliw. To może spowodować, że Europa będzie musiała bardziej rywalizować z Azją o dostępne LNG w drugim półroczu.
Wzrost cen gazu spowodował, że węgiel z kontraktów na dostawę w przyszłym roku zdrożał o 12 proc. w poniedziałek do 108 USD za tonę.
