Wczoraj PGNiG alarmował, że 8 i 9 września Gazprom dostarczył o ok. 20 proc. mniej niż powinien. Dane dla 10 września pokazują, że deficyt wzrósł do 45 proc.
PGNiG uzupełnia niedobory importem z Niemiec i Czech.
„Aby zabezpieczyć niedobór dostaw z kierunku wschodniego, PGNiG podjęło decyzję o realizacji dostaw uzupełniających przez punkty: Lasów (Niemcy) oraz Cieszyn (Czechy). Dodatkowo, od 11 września ruszają dostawy gazu przez punkt Mallnow (Niemcy)” – podał PGNiG w komuniakcie.
PGNiG nadal nie otrzymał wyjaśnień co do przyczyn mniejszych dostaw. Zapewnian jednocześnie, że dostawy gazu ziemnego do odbiorców PGNiG przebiegają bez zakłóceń. Nie ma konieczności uruchamiania odbioru gazu z podziemnych magazynów gazu, które przed sezonem zimowym zostały w pełni zatłoczone. Aktualny stan napełnienia magazynów wynosi ok. 2,6 mld metrów sześciennych.

Dostawy gazu do Polski nie zmieniły się wobec poprzedniego tygodnia i wynoszą 23 mln metrów sześciennych dziennie, poinformował tymczasem w czwartek rzecznik Gazpromu pytany przez agencję Reuters.