Rosyjski koncern gazowy Gazprom oskarżył w czwartek Ukrainę, że między 19 a 25 stycznia pobrała 326 mln metrów sześciennych rosyjskiego gazu, płynącego przez jej terytorium do europejskich odbiorców.
"Mrozy pokazały, że Ukraina jest jedynym państwem tranzytowym, które jawnie gwałci międzynarodowe konwencje handlu gazem" - głosi wydane przez Gazprom oświadczenie.
"Rozumiemy, że panują chłody. Jednak zimno jest nie tylko na Ukrainie. Dostarczamy większe ilości gazu naszym odbiorcom - zarówno w Rosji jak i za granicą. Nie zamierzamy godzić się z tym, że gaz przeznaczony dla odbiorców europejskich jest spalany na Ukrainie i nie dochodzi nawet do granicy" - oświadczył wcześniej w czwartek rzecznik Gazpromu Siergiej Kuprijanow w rosyjskiej telewizji.
"Nikt nie dał Ukrainie prawa do pobierania większych ilości gazu niż przewidują kontrakty" - podkreślił rzecznik Gazpromu.
Kuprijanow nie sprecyzował, jakie działanie wobec Ukrainy zamierza podjąć rosyjski koncern gazowy.