Dzieje się w Trójmieście w sektorze nowoczesnych usług biznesowych.
— Obsługujemy projekty, które — jeśli się powiodą — stworzą 2,2 tys. miejsc pracy. Pewnie nie wszystkie się udadzą, niektóre wejdą dopiero w przyszłym roku, ale wszystkie są realne. W ciągu kilku tygodni ogłosimy dwa — mówi Marcin Faleńczyk z Invest in Pomerania, agencji ściągającej inwestycje do Trójmiasta.
Z informacji „PB” wynika, że nad lokalizacją centrum analitycznego myśli zagraniczna giełdowa spółka, która może utworzyć około tysiąca miejsc pracy. Tak duże projekty to rzadkość.
— Nie mogę nic na ten temat powiedzieć — ucina Marcin Faleńczyk.
Wyższy poziom
Rosną też działające firmy.
— 500-600 osób zostanie zatrudnionych w tym roku w ramach reinwestycji. Spółka PGS Software planuje zwiększenie zatrudnienia z 20 do 120 osób — mówi Marcin Faleńczyk.
— Centrum usług finansowych Arla Foods w 2,5 roku podwoiło liczbę pracowników i nadal rośniemy w tym tempie — dodaje Marcin Tchórzewski, dyrektor zarządzający Arla Foods Global Financial Services Centre. Nieoficjalnie wiadomo, że urosnąć może Wipro, które — po przejęciu First Data — ma w Trójmieście poniżej 100 pracowników. Jest szansa na obsługę dużego kontraktu dla T-Mobile i 300 dodatkowych miejsc pracy. ThyssenKrupp, który zapowiedział zatrudnienie 700 osób, rośnie tak szybko, że ta liczba może się zbliżyć do tysiąca — twierdzą przedstawiciele branży.
— W ciągu roku w Trójmieście przybędzie łącznie co najmniej tysiąc miejsc pracy — ocenia Marcin Tchórzewski.
Maciej Grabski, prezes Olivia Business Centre (OBC), kompleksu biurowców i jednocześnie parku technologicznego, podkreśla jakość miejsc pracy tworzonych w sektorze usług.
— Więcej jest w Trójmieście centrów usług wspólnych i centrów wiedzy niż ośrodków BPO, które pracują na zlecenie innych. To cieszy, bo kompetencje są większe, a procesybardziej skomplikowane — mówi Maciej Grabski.
Trzy stolice
Gdańsk, Gdynia i Sopot wyrastają na nowego giganta.
— To m.in. wynik działalności ABSL. Związek lobbuje zmianę przepisów i chociaż nie wszystkie się zmieniły po naszej myśli, to powstał wokół tego szum. Może i nie będzie polskich funduszy inwestycyjnych, ale obsługa zagranicznych — mówi Marcin Tchórzewski. Powodów jest więcej.
— W Polsce trwa boom na sektor usług, który rośnie w dwucyfrowym tempie. Coraz bardziej nasycone są najbardziej zagęszczone lokalizacje w Małopolsce, na Śląsku i Dolnym Śląsku. Inwestorzy odkrywają wybrzeże — okazuje się, że pod względem liczby i jakości absolwentów północkraju ma wiele do zaoferowania. To nie epizod, to tendencja — uważa Sławomir Majman.
Dziś liderem w Polsce jest Kraków. W centrach usług pracuje 33,5 tys. osób, a w ostatnich kilkunastu miesiącach ruszyło tu 14 ośrodków (najlepszy wynik w kraju), m.in. GE Healthcare, Lundbeck, RWE i Samsung. Według rankingu „2015 Tholons Top 100 Outsourcing Destinations” Kraków jest dziewiąty wśród najatrakcyjniejszych miast na świecie dla takich inwestycji. Zajmuje najwyższą pozycję w Europie. Warszawa ma 30. miejsce, a Wrocław 62.
— Mamy dziś trzy stolice Polski w sektorze usług: Kraków, Wrocław i Gdańsk. To jest nasze nowe Trójmiasto — godzi konkurentów Sławomir Majman.
470 Tyle centrów usług z zagranicznym kapitałem działało w maju 2014 r. w Polsce…
130 tys. …a tyle osób zatrudniały.