Gdański hub już gotowy

Barbara Warpechowska
opublikowano: 31-03-2016, 22:00

W kwietniu ma ruszyć terminal naftowy budowany przez PERN

— Trwa rozruch technologiczny. Po jego zakończeniu i odbiorze końcowym zamówienia nastąpi uruchomienie terminala. Spodziewamy się, że będzie to na początku kwietnia — zapowiada Igor Wasilewski, prezes spółki PERN „Przyjaźń”.

NAFTOWY MAGAZYN:
NAFTOWY MAGAZYN:
W Gdańsku powstało sześć zbiorników po 62,5 tys. m sześc. Mają po 19 m wysokości i 80 m średnicy. Koszt całej inwestycji to około 412 mln zł.
ARC

Zgodnie z planem

Budowa przebiegała bardzo sprawnie i zgodnie z harmonogramem. To przy inwestycjach infrastrukturalnych nie zdarza się zbyt często. W pierwszym etapie wybudowano sześć zbiorników na ropę naftową o pojemności 62,5 tys. metrów sześc. każdy (łącznie 375 tys. m sześc.). Każdy ma 19 metrów wysokości i 80 metrów średnicy. Zaopatrzono je w tak zwany pływający dach, który zapobiega parowaniu magazynowanej ropy. Zbudowano także rurociągi zewnętrzne i wewnętrzne, oczyszczalnię ścieków, pompownię ropy oraz pełną infrastrukturę drogową i sieć kanalizacyjną. Koszt inwestycji to około 412 mln zł. Pod koniec grudnia 2015 r. spółka informowała, że uzyskała dla obiektu pozwolenie na użytkowanie, co potwierdzało realizację wszystkich prac budowlanych i przeprowadzenie niezbędnych prób mechanicznych „na sucho”, bez wypełnienia ropą naftową.

— Będziemy mieli swobodniejszy dostęp do paliwa transportowanego drogą morską. Wtedy nawet awarie ropociągów na Wschodzie nie będą dla nas groźne — mówił w ubiegłym roku Marcin Moskalewicz, do stycznia 2016 r. prezes PERN.

Podkreślał, że wybudowanie terminala naftowego w Gdańsku oznacza dostosowanie polskiej infrastruktury do zmian na światowych rynkach ropy, poszerzenie wachlarza usług, zapewnienie elastyczności przeładunków i wzrostu efektywności oraz udrażnianie starych i tworzenie nowych międzynarodowych korytarzy transportu. Przypominał, że PERN to firma logistyczna, która odpowiada za przetransportowanie węglowodorów dla klientów, czyli głównie rafinerii polskich i niemieckich oraz traderów. To oni zaś decydują o miejscu zakupu, rodzaju surowca i kierunku dostaw.

Niepewny drugi etap

Dużo wątpliwości budzi jednak drugi etap inwestycji. Zgodnie z założeniami miałby powstać do 2018 r. Chodzi o budowę zbiorników o pojemności 325 tys. m sześc., doprowadzenie do nich bocznicy kolejowej i uruchomienie stacji autocystern. Tyle że taka rozbudowa ułatwiłaby import paliw do Polski. A to zaniepokoiło zarządy krajowych koncernów naftowych. Początkowo w gdańskich zbiornikach miały być magazynowane produkty ropopochodne, chemikalia, paliwo lotnicze i biokomponenty. Później PERN zastanawiał się, czy nie postawić przede wszystkim na przechowywanie chemikaliów. Wymagałoby to zmiany technologii budowy zbiorników. Teraz to problem nowego zarządu. Co postanowi?

— Przygotowujemy się do opracowania analizy techniczno-biznesowej, która ma obniżyć nakłady inwestycyjne dla tego projektu, aby osiągnąć zadawalające wskaźniki ekonomiczne. Potem rozpoczną się prace zmierzające do zidentyfikowania potencjalnych klientów i prognozowania zapotrzebowania na usługi terminala. Po zakończeniu tego etapu ruszy opracowanie projektu koncepcyjnego infrastruktury przeładunkowej węglowodorów, obejmującej m.in. zbiorniki i pompownie z systemem rurociągów — informuje Igor Wasilewski.

Teren terminala w Gdańsku to od czerwca ubiegłego roku wolny obszar celny. Według spółki to ważne dla przyszłości pierwszego na polskim wybrzeżu hubu morskiego przeznaczonego do magazynowania węglowodorów. Oznacza m.in. możliwość importu produktów naftowych i ich składowania bez gwarancji celnych, cła oraz podatku przez nieograniczony czas, a także wyprowadzania i odprawy celnej ładunku partiami. Zwiększa to przewagę terminala nad jego odpowiednikami w basenie Morza Bałtyckiego.

PERN „Przyjaźń”

Jednoosobowa spółka Skarbu Państwa, strategiczna dla bezpieczeństwa energetycznego Polski, należąca do tzw. infrastruktury krytycznej. Zarządza siecią ponad 2,6 tys. km rurociągów naftowych i paliwowych oraz bazami magazynowymi o łącznej pojemności około 3,2 mln m sześc. Tłoczy rurociągami surowiec z Rosji do rafinerii PKN Orlen i Grupy Lotos oraz rafinerii niemieckich — PCK Schwedt i Mider Spergau. Kiedyś było znane pod pełną nazwą Przedsiębiorstwo Eksploatacji Rurociągów Naftowych „Przyjaźń”.
 
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane