Gdy zarząd szkodzi spółce

MATEUSZ JAN STAŃCZYK prawnik w kancelarii prawnej Chałas i Wspólnicy
opublikowano: 2014-09-19 00:00

Komentarz prawnika

Relacja pomiędzy osobą inwestującą w daną spółkę a zarządem prowadzącym jej sprawy jest oparta na szczególnym zaufaniu do osób i umiejętności menedżerów. Choć prawo chroni to zaufanie, to nie zastąpi ono rozwagi w wyborze kadry.

Podstawowym rodzajem odpowiedzialności członków zarządu za działania w spółce jest odpowiedzialność korporacyjna — osiąganie negatywnych wyników finansowych jest oczywistym powodem odwołania członka zarządu lub nieprzedłużenia jego mandatu przy upływie kadencji. Przepisy kodeksu spółek handlowych pozwalają na modyfikowanie w pewnym zakresie sposobu „usuwania” niewłaściwych menedżerów.

Jeśli członek zarządu wyrządził szkodę zarządzanej spółce w ramach wykonywanych obowiązków, jego odpowiedzialność względem spółki ujęta jest w ramy tzw. stosunku organizacyjnego, regulowanego przez kodeks spółek handlowych. Podnoszone są głosy, że regulacja ta uniemożliwia dochodzenie przez spółkę odszkodowania za czyn bezprawny na zasadach ogólnych kodeksu cywilnego (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 23.01.2013 r., sygn. V ACa 1016/12).

Szczególna odpowiedzialność menedżerów wiąże się zarówno z pewnymi ułatwieniami, jak i trudnościami w jej dochodzeniu. Ułatwieniem jest przerzucenie ciężaru dowodowego na menedżera w zakresie winy. Trudnością może być wykazanie, że działanie naruszyło prawo lub umowę/statut spółki. Należy zauważyć, że ryzyko poniesienia strat jest wpisane w każdą działalność gospodarczą. Dlatego osią sporu będzie wykazanie, że działanie członka zarządu jest sprzeczne z wzorcem profesjonalnej działalności, czyli obiektywnym miernikiem właściwego działania. Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Katowicach — menedżer powinien być zapobiegliwy, sumienny, ostrożny i dbać o osiągnięcie rezultatu zgodnego z interesami spółki (wyrok z 5.11.1998 r., sygn. I ACa 322/98, LEX nr 39398). Jeśli w ciągu roku od ujawnienia czynu spółka nie rozpocznie działań przeciwko byłemu albo obecnemu członkowi zarządu, w jej imieniu może to zrobić każdy ze wspólników albo akcjonariuszy.

Inwestorów przed szkodliwym działaniem zarządu chroni również prawo karne. Jeśli menedżer przez nadużycie swoich uprawnień lub niedopełnienie obowiązków, wskutek świadomego działania albo braku wymaganej ostrożności, wyrządza spółce szkodę o wartości co najmniej 200 tys. zł, może być pociągnięty do odpowiedzialności karnej, w tym kary pozbawienia wolności. Również w przypadku odpowiedzialności karnej konieczna jest sprzeczność zachowania menedżera z „zasadami dobrego gospodarowania”. Jeśli szkoda stanowi konsekwencję działania obarczonego ryzykiem gospodarczym, lecz mającego racjonalne uzasadnienie, to odpowiedzialność karna może być wykluczona.

Należy zwrócić uwagę, że niepokojącym zjawiskiem jest spotykane nadużywanie w sporach korporacyjnych mechanizmów karnych skierowanych przeciwko członkom zarządu. Jak zauważają prokuratorzy i sędziowie — jeśli niegospodarność nie jest ewidentna, to nie jest ich zadaniem ocena działań biznesowych.