Aby otrzymać program pomocowy z UE i MFW, rząd Cypru nakłada na depozytariuszy banków specjalną opłatę. Od depozytów do 100 tys. EUR ma ona wynosić 6,75 proc., a powyżej — 9,9 proc. Co by było, gdyby do takiego zamachu na oszczędności obywateli doszło w Polsce?

W naszych bankach ulokowano na koniec lutego 801,8 mld zł. Najwięcej — 527,7 mld zł — trzymają na depozytach gospodarstwa domowe. 177,4 mld zł to depozyty firm. Gdyby nałożyć na nie opłatę 6,75 proc., Polacy straciliby łącznie 54,1 mld zł oszczędności (z czego gospodarstwa domowe 35,6 mld zł, a firmy prawie 12 mld zł).
Rząd mógłby za to np.: pokryć deficyt budżetowy państwa (za 2012 r.) i mieć jeszcze 23,7 mld zł nadwyżki, obniżyć na rok do 4 proc. podatek VAT, wybudować 1320 km autostrad, finansować przez 101 lat działalność Uniwersytetu Jagiellońskiego, czyli za darmo kształcić co roku 13 tys. absolwentów.