Bez względu na środek transportu, na świecie istnieją ogromne różnice w opłatach za przejazd. Dysproporcje cenowe są szczególnie duże na kolei, gdzie mogą sięgać nawet 81 proc., w zależności od zakątka globu. W autobusach, tramwajach i w metrze różnice wynoszą 73 proc., a w taksówkach 67 proc.
Przejazd 200-kilometrowej trasy pociągiem w drugiej klasie w Niemczech (67.20 USD) kosztuje w przybliżeniu 1,5 razy tyle co w pozostałych krajach Europy Zachodniej. Drożej jest tylko w Wielkiej Brytanii. Anglicy muszą płacić podwójną stawkę (89.10 USD) w porównaniu z pasażerami z innych państw UE. Cena biletu w Niemczech to 2,5, a w Zjednoczonym Królestwie 3,4 razy tyle, ile wynosi średnia dla całego globu. Na przeciwległym krańcu plasują się Jakarta, Manila i Mumbai, gdzie taki przejazd kosztuje 1,80 USD. Dla porównania, sama rezerwacja miejsca w niemieckim pociągu przez Internet kosztuje 2,60 USD.
Międzynarodowa średnia za 10 km albo 10 przystanków autobusem, tramwajem lub metrem to 1,40 USD. Ale i w tym przypadku różnice między kontynentami są znaczące. Jeśli za taką przejażdżkę w Ameryce Południowej, Europie Wschodniej czy Azji zapłacimy 0,69 USD, to już w regionie Oceanii „zaśpiewają” nam 2,70 USD. Ale na samym szczycie cenowego rankingu znalazł się Sztokholm, ze stawką 4,90 USD.
Źródło: Prices & Earnings Edition 2009
