Gdzie otworzyć kwiaciarnię, delikatesy lub pub

Uruchamiasz biznes? Sprawdź, czy dobrze wybrałeś miejsce. Pomogą ci w tym systemy do geolokalizacji.

W Polsce działa ponad 100 tys. sklepów, prawie 14 tys. aptek i około 40 tys. barów i restauracji. Nie każda placówka handlowa, gastronomiczna i usługowa ma szansę się utrzymać. Wiele upada krótko po uruchomieniu, bo właściciel przesadził z inwestycjami, źle oszacował comiesięczne koszty, nie zdawał sobie sprawy z niskich marż. Niejeden rezygnuje, bo wybrał miejsce,w którym o klientów jest równie trudno jak na pustyni o wodę. Tego scenariusza można było jednak uniknąć. Wystarczyło skorzystać z analiz lokalizacyjnych.

— W dobie internetu rzeczy niemal wszystko można policzyć, sprawdzić, przeanalizować. Otwarcie sklepu, zakładu fryzjerskiego, punktu ksero to duży wydatek. Zamiast inwestować w ciemno czy nie lepiej wydać część pieniędzy na predykcję, która wskaże, czego można się spodziewać po danym miejscu? — pyta Marcin Kowalewski, specjalista od geomarketingu i starszy konsultant w branżowym magazynie „Connected Life Consulting”.

Gdy wykupujemy reklamę w Google lub innym medium społecznościowym, na podstawie przeznaczonego budżetu łatwo określić, przynajmniej orientacyjnie, ile będzie tzw. klików. To pozwala oszacować procent konwersji. Tym bardziej otwierając lokal, warto posiłkować się czymś bardziej miarodajnym niż okazyjna cena najmu, przeczucie lub opinie znajomych.

— Zbadajmy zawczasu potencjał zakupowy. Weźmy pod cyfrową lupę konkurencję, mieszkańców danej okolicy, zasobność ich portfeli, wiek, potrzeby i inne czynniki wpływające na obroty. Zwłaszcza mikroprzedsiębiorcy nie zdają sobie sprawy z dostępności narzędzi do takich analiz — mówi Marcin Kowalewski.

Marek Turlejski, partner w firmie Placematic, zaleca platformę LocIt On-Line, na której w kilka minut można uzyskać raport uwzględniający profil mieszkańców w danej miejscowości lub dzielnicy, gęstość zaludnienia, liczbę pracujących w biurach i usługach, ruch w okolicy. Dodaje, że z podobnych narzędzi jeszcze niedawno korzystały tylko przedsiębiorstwa, i to z pomocą analityków. Dziś są to samoobsługowe rozwiązania dla Kowalskiego.

— Serwis wykorzystuje dane ponad 8 mln punktów adresowych. Wpisujemy np.: Mickiewicza 16. Krótko potem dostajemy raport: znajduje się tam blok z 222 lokalami, zamieszkany przez 469 osoby o średnim wieku 42 lata i zarobkach 4505 zł. Na parterze otwarto niedawno delikatesy, drogerię i kiosk. W promieniu 5 km nie ma innych placówek handlowych. Tak ocenimy, czy jest przestrzeń na prowadzenie biznesu — tłumaczy Marek Turlejski. Barierą dla drobnego biznesu jest cena usługi? Absolutnie nie. — Koszty pozyskania raportu są niskie, szczególnie w porównaniu z prowizją agencji nieruchomości, czynszem czy kosztami remontu — zapewnia Marek Turlejski.

Rozpowszechnianie się geolokalizacji hamują przyzwyczajenia mikroprzedsiębiorców. — Nawet w dużych firmach ludzie nie radzą sobie z analizą danych przestrzennych. Tym bardziej jest to problem w małych biznesach. Zwykle świetnie poruszamy się po liczbach, tabelach i wykresach, ale nie po mapach — twierdzi Michał Drożdż, dyrektor zarządzający Gis Support. Choć i na to jest sposób — analizy geograficzne można dostosować do preferencji użytkownika.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Gdzie otworzyć kwiaciarnię, delikatesy lub pub