Geologa brak, decyzje są

Od ponad miesiąca wakuje stanowisko Głównego Geologa Kraju, ale decyzji koncesyjnych to nie zablokowało. Tymczasem na stanowisku szefa URE „uwięziono” Macieja Bandę.

Od 5 czerwca, kiedy to stanowisko Głównego Geologa Kraju (GGK) stracił Mariusz Orion Jędrysek, jest na nim wakat. Zaraz po odwołaniu Jędryska słychać było nieoficjalnie, że wakat zostanie szybko uzupełniony, a kandydatką na nowego GGK była Lidia Król, dotychczasowa dyrektor Okręgowego Urzędu Górniczego w Gdańsku. Do powołania jednak na razie nie doszło. Nominacja utknęła w kancelarii premiera.

Decyzje dotyczące obsady stanowiska Głównego Geologa Kraju
zatwierdzić musi premier Mateusz Morawiecki, ale wciąż tego nie zrobił. Do
niego należy też prowadzenie naboru na nowego szefa URE
Zobacz więcej

PREMIER REKRUTUJE:

Decyzje dotyczące obsady stanowiska Głównego Geologa Kraju zatwierdzić musi premier Mateusz Morawiecki, ale wciąż tego nie zrobił. Do niego należy też prowadzenie naboru na nowego szefa URE Fot. Marek Wiśniewski

Były nie odpuszcza

Nasi rozmówcy przekonują, że w rozgrywce o fotel GGK liczy się wciąż Mariusz Orion Jędrysek, który broni nie złożył i walczy o nominację dla „swojego” kandydata, czyli Piotra Wojtachy, wiceprezesa Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach. Jest pewne, że były GGK nie odpuścił kariery politycznej. W ostatnich dniach publikował zdjęcia z konwencji PiS, pozował też do zdjęć z premierem Mateuszem Morawieckim przy okazji pielgrzymki rodziny Radia Maryja. Polityk PiS stracił jednak stanowisko z powodu skarg spółek energetycznych, które żaliły się na ogromne opóźnienia w wydawaniu koncesji surowcowych.

Jedno z postępowań trwało ponad 900 dni. Wskazywano też na dużą rotację kadr w zespole GGK. Przedłużający się wakat geologiczny budzi zainteresowanie mediów. Wypytywany o niego pod koniec czerwca Henryk Kowalczyk, minister środowiska, mówił w Radiu Plus: „(Lidia Król) jest jedną z kandydatek, nominację podpisuje pan premier”. „Rzeczpospolita” donosiła natomiast, że rywalem Lidii Król jest Piotr Wojtacha. Dziś, czyli trzy tygodnie później, wakat wciąż jest nieuzupełniony. Wysłaliśmy do kancelarii premiera pytania o przyszłość tego stanowiska, czekamy na odpowiedź.

Koncesje u ministra

Obowiązki GGK przejął minister środowiska. Wygląda na to, że nie zablokowało to prac zespołu geologicznego, wręcz przeciwnie. 25 czerwca Henryk Kowalczyk podpisał wyczekiwaną przez państwowe PGNiG decyzję o przedłużeniu koncesji na wydobywanie gazu ziemnego z części złoża Przemyśl oraz ze złoża Buszkowiczki. Koncesja mogła wygasnąć dwa dni później.

„To największe udokumentowane dotychczas złoża gazu ziemnego w Polsce. Zasoby wydobywalne wynoszą blisko 8 mld m sześc., zasoby przemysłowe — 654 mln m sześc., a wydobycie w 2017 r. wyniosło 447 mln m sześc.” — podało ministerstwo.

Piotr Woźniak, prezes PGNiG, informował pod koniec kwietnia, że gazowa firma czeka na 26 koncesji. Apelował też o sprawne ich wydawanie.

Czekając na regulatora

Rekrutacja geologiczna nie jest jedyną, która utknęła w kancelarii premiera. Przeciąga się również wybór nowego prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. Kadencja Macieja Bandy zakończyła się 2 czerwca, ale w związku z brakiem następcy prezes nadal pełni funkcję. Pierwszy nabór, ogłoszony 30 kwietnia, zakończył się brakiem rozstrzygnięć. Drugi ruszył pod koniec czerwca, a kandydaci mogli się zgłaszać do 8 lipca. Kiedy decyzja?

„Wyjaśniamy, że nabór jeszcze się nie zakończył. Udzielenie informacji, o którą Pani prosi, mogłoby mieć wpływ na prawidłowość tego postępowania. Informacja, ile osób się zgłosiło i jakie są to osoby, byłaby niezwykle cenna dla kandydata, który by ją otrzymał. Dawałaby nieuzasadnioną przewagę jednemu z kandydatów i powodowała dyskryminację pozostałych, którzy tej wiedzy by nie posiadali” — odpowiedziała kancelaria premiera.

Według naszych ustaleń konkurs znów może zakończyć się brakiem wyboru, co będzie oznaczało, że prezes URE, który jakiś czas temu publicznie rozstawał się z urzędem, będzie nim musiał kierować dalej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu