GF Premium: wyniki mogą tylko rosnąć

Kamil Zatoński
opublikowano: 25-05-2007, 00:00

Spółka faktoringowa nie boi się banków. I nie wyklucza, że przekroczy prognozy na ten rok.

Spółka faktoringowa nie boi się banków. I nie wyklucza, że przekroczy prognozy na ten rok.

„Puls Biznesu”: Jak konkurujecie z bankami ?

Dariusz Piasecki, prezes Premium: Docieramy do klientów małych i średnich, którzy nie interesują dużych faktorów. Wyróżnia nas również produkt. Oferujemy korzystniejszy dla klientów faktoring pełny, a bankowi rywale głównie faktoring niepełny.

Dlaczego tak jest?

Banki starają się mieć możliwość regresu do którejś ze stron umowy. Nam doświadczenie z rynku wierzytelności pozwala oceniać ryzyko niewypłacalności i stosować skuteczne zabezpieczenia.

Rozważacie kolejne zasilenie kapitałowe?

Najpierw chcemy dobrze zagospodarować pieniądze z emisji, ale już myślimy o kolejnym zasileniu kapitału. W grę wchodzą obligacje lub uzyskanie finansowania z dużego funduszu faktoringowego.

Druga możliwość jest realna?

Prowadziliśmy już rozmowy z dwoma funduszami. Nie doszliśmy do konsensusu ze względu na proponowane warunki. Wrócimy do negocjacji, dopiero kiedy będziemy mieli silniejszą pozycję rynkową. To perspektywa przynajmniej dwóch-trzech lat.

Jak miałaby wyglądać współpraca?

Chcemy, aby fundusz dał nam wiedzę, ale przede wszystkim był naszym zapleczem finansowym, np. poprzez obejmowanie emisji obligacji czy wspólne przedsięwzięcia.

Prognoza 3,4 mln zł zysku w 2007 r. jest zagrożona?

To ostrożne szacunki. Niewykluczone, że je przekroczymy dzięki zdarzeniom jednorazowym. Mamy 14,5 mln akcji powoli odradzającego się Centrozapu i wierzytelności układowe Huty Batory o wartości nominalnej 1 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy