Gięcie karku w BMW

Wojciech Surmacz
opublikowano: 2004-02-02 00:00

Oto fragmenty listów od Czytelników — reakcji na tekst w „PB” z 26 stycznia 2004 r., poświęcony pozycji marki BMW w Polsce.

- Jestem wlaścicielem BMW serii 3, zakupionego w salonie w II kwartale 2003. Jeżeli chodzi o postrzeganie wizerunku, to poza paroma dowcipami znajomych (typu: „a dres już masz?”) nie spotkałem się ze złym odbiorem tego zakupu. (...) To, co budzi zastrzeżenia, to kompletne ignorowanie przez BMW Polska i dealerów marki klienta, któremu „już się dało wcisnąć BMW”. Ponieważ z samochodem były pewne, zawinione przez producenta, kłopoty, miałem przykrą przyjemność przetestować kompletne „olewanie” przez BMW Polska klientów tej marki. Miałem też sposobność przetestować żenujący brak kompetencji (i żenująco niską jakość pracy) zarówno ASO BMW jak i samego BMW Polska. W porównaniu z uwagą, jaką poświęcał mi dealer Mitsubishi (przedtem jeździłem drogim autem tej marki) — zarówno przed, jak i po kupieniu samochodu Mitsubishi (...), obsługa oferowana klientom BMW (drogiej, luksusowej marki) jest naprawdę skandaliczna. (...) Jestem w stanie służyć konkretnym opisem wielu sytuacji, które przez kilka miesięcy posiadania samochodu BMW spowodowały, że raczej już auta tej marki nie kupię. Nie ze względu na samochód (jestem bardzo zadowolony), tylko ze względu na traktowanie klienta i jakość serwisu. (...) BMW Polska nie robi nic, by poprawić wizerunek marki ani żeby zadbać o istniejących klientów. (...)

Andrzej Zdzitowiecki

- Po przeczytaniu artykułu w „PB” mam małą uwagę/spostrzeżenie odnośnie do pracy salonów BMW w Polsce. (...) Otóż jestem osobą pracującą w dobrej firmie na dobrym stanowisku i zarabiającą więcej niż przeciętni ludzie. Dodam, że mam 33 lata, czyli jestem w wieku grupy docelowej klientów BMW. Jestem pasjonatem samochodów. Do tego stopnia, że mój 6-letni syn zna większość marek i modeli poruszających się na polskich i europejskich drogach. Razem odwiedzamy większość targów i wystaw samochodów. BMW to marka, którą chcę mieć w przyszłości (...). Mówię o nowym aucie, gdyż w swoim życiu miałem już dwie sztuki BMW serii 3 (10- i 6-letnie). Ale do sedna sprawy. Mój syn jest zafascynowany BMW X5. (...) Kilka miesięcy temu, jadąc na zagraniczny urlop, zajechaliśmy po drodze do salonu BMW na południu Polski. (...) Podeszliśmy do wymarzonego (przez moje dziecko) X5 i cóż, okazało się, że jest zamknięte (w salonie!!!). Po kilku minutach (...) podeszła do nas pani z pytaniem: w czym mogę pomóc? (...) czy państwo chcą tylko obejrzeć, czy też są zainteresowani zakupem — bo jeżeli chcemy tylko obejrzeć, to możemy z zewnątrz. Z natury jestem spokojny, ale czegoś takiego się nie spodziewałem. (...) W dalszej części urlopu, w innym europejskim kraju, weszliśmy do jednego z salonów BMW, dokładnie obejrzeliśmy auto i odbyliśmy jazdę próbną. Tam sprzedawca wiedział, że jesteśmy z Polski i chcemy tylko obejrzeć, ale stwierdził, że nawet jeżeli kupimy auto w Polsce — to i tak BMW zyska. (...) Dyrektor