Giełda chce szkolić analityków

Katarzyna Latek
opublikowano: 2008-02-01 00:00

Ludwik Sobolewski chce piętnować nierzetelne wypowiedzi analityków. Najlepiej napalmem. Ale kar dla opornych nie będzie.

Ludwik Sobolewski chce piętnować nierzetelne wypowiedzi analityków. Najlepiej napalmem. Ale kar dla opornych nie będzie.

Przy warszawskiej giełdzie powstanie rada etyki i ładu informacyjnego — najpóźniej w marcu. W jej skład wejdą znane postaci z rynku kapitałowego, a poza tym specjaliści od psychologii i socjologii. Wszyscy muszą „dostrzegać problem” nierzetelnych wypowiedzi. Dla tych, którzy go nie widzą, miejsca w radzie nie będzie.

Nie wiadomo jeszcze konkretnie, jakimi narzędziami będzie dysponować rada. Ludwik Sobolewski, prezes GPW, zapowiedział, że kar i kontroli nie będzie, ale będą nagrody i promocja dobrych standardów.

Eliminacja napalmem

Jeszcze raz podkreślił, że nie walczy z analitykami, lecz ze zjawiskiem.

— Pewne zjawiska muszą zostać wyeliminowane napalmem. Do zera — zaznaczył Ludwik Sobolewski.

Nie wiedział jeszcze wtedy, że Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) odpowiedziała mu na pismo, stwierdzając, że nie widzi manipulacji we wskazanej przez prezesa wypowiedzi analityka.

Wskazała, że zgodnie z przepisami „wypowiadanie ogólnych opinii na temat przyszłej koniunktury giełdowej nie jest manipulacją informacją” — napisała KNF.

Dodała, że „w interesie samych analityków jest formułowanie wniosków w oparciu o rzetelne analizy, w których wnioski wynikają z konkretnych argumentów. Warto zatem zachować rozwagę. Dotyczy to w równym stopniu pesymizmu, jak i optymizmu co do przyszłych notowań instrumentów finansowych”.

Parkietowa szkoła

Ludwik Sobolewski poinformował wczoraj również, że GPW wraz z Izbą Domów Maklerskich zamierza uruchomić szkołę dla doradców inwestycyjnych, maklerów i analityków — Instytut Rynku Giełdowego.

Pierwsze kadry szkoła miałaby wypuścić już późną jesienią tego roku. Ma to — zdaniem GPW — związek nie tylko z promowaniem wysokich standardów wiedzy, ale także z potrzebami kadrowymi domów maklerskich. Giełda przymierza się bowiem do wydłużenia w przyszłym roku sesji giełdowej do 17 lub — co bardziej prawdopodobne — do 17.30.