WIG30 i 500 spółek na parkiecie — oto plany warszawskiej giełdy na 2009 rok. Po drodze nie wyklucza przejęć.
Jeszcze w tym roku na Giełdzie Papierów Wartościowych (GPW) ma zadebiutować 5 zagranicznych spółek. Do tej pory na parkiecie jest notowanych 15 firm z poza Polski.
— Do końca roku możemy mieć więcej spółek zagranicznych na warszawskim parkiecie niż wszystkich notowanych w Wiedniu — ironizuje Ludwik Sobolewski, prezes GPW.
Władzom giełdy bardzo zależy na przyciągnięciu na parkiet zagranicznych graczy. Pierwszym sukcesem są plany debiutu ukraińskiego developera XXI Century Investments na GPW. Obecnie jest on notowany na AIM w Londynie. W jego ślad idzie także estońska PTA Grupp.
Giełda ma także na oku inne parkiety regionu.
— Są trzy cele przejęć: giełda w Sofii, Sibiu (Ukraina) i Lublanie — wylicza Ludwik Sobolewski.
Prezes jednak studzi optymizm.
— GPW dopiero rozpędza się na pasie startowym. Jeszcze nie lecimy — powiedział.
Na początku czerwca giełda wymieniła główny komputer.
— Nadal hamulcem jest prawo. Zmiany powinny być realizowane sprawniej niż obecnie. Będziemy także unowocześniać system transakcyjny — dodaje prezes.
Nie zmienia to faktu, że giełda dynamicznie rośnie. Po pierwszym półroczu łączna kapitalizacja wyniosła 861 mld zł, czyli dwukrotnie więcej niż rok temu. W tym 585 mld zł to spółki krajowe, zaś 276 mld zł — podmioty zagraniczne. Rekordowa także była wartość IPO. W pierwszym półroczu przekroczyła ona kwotę 15,1 mld zł, licząc z Immoeast.