Giełda w Tokio kończyła sesję wzrostem mimo spadku na otwarciu

opublikowano: 2004-03-09 08:25

Giełda w Tokio zakończyła sesję niewielkimi wzrostami. Wystarczyło to jednak, aby oficjalny indeks rynku Topix zamknął się na najwyższym poziomie od 21 miesięcy. Pozytywny finał sesji to przede wszystkim zasługa rosnącego popytu na papiery banków.

Na zamknięciu Nikkei rósł o 0,3 proc., a Topix o 0,2 proc. Wtorkowe notowania na największej giełdzie Azji rozpoczęły się jednak 0,4 proc. spadkiem obu indeksów. Zdecydowały o tym zniżki na giełdach w USA, a także wyhamowanie osłabienia wartości jena wobec dolara. Wydawało się, że sesja zakończy się spadkiem bo przedstawione na dwie godziny przed zakończeniem sesji dane o zamówieniach na maszyny i urządzenia w styczniu okazały się wyraźnie gorsze niż oczekiwano. Okazało się, że spadły one o ponad 12 proc. Ekonomiści prognozowali, że będzie to 1 proc. Udany finał sesji jest zasługą rosnących kursów banków. Popyt na ich akcje wywołał Heizo Takenaka, szef urzędu nadzorującego japońską branżę finansową, który powiedział, że bank centralny i rząd muszą współdziałać w celu zwiększenia podaży pieniądza, aby skutecznie walczyć z deflacją.

Dane o spadku zamówień na maszyny i urządzenia spowodowały przecenę papierów największych producentów sprzętu stosowanego w fabrykach chipów, m.in. Tokyo Electron. Dzięki wypowiedzi Takenaki wzrostami kursów kończyły sesję największe banki, m.in. Mizuho Holdings i UFJ Holdings.

MD